Droga donikąd?

Dodano
Film Dietricha Brüggemanna – choć miejscami banalny, lękliwy – sprawia jednak, że nabieramy smaku na prawdziwe kino religijne.

"Droga krzyżowa” to dziwny film. Promowany w Polsce przez niektórych etykietkami antykatolickimi, jakby ktoś liczył na sprzedanie go na fali skandalu i protestów chrześcijan, jest przykładem znaczącego rozdwojenia. Fascynujący w warstwie formalnej, czasami wpada w niesłychany banał. Miejscami sygnalizuje szansę ciekawej rozmowy, artystycznego spełnienia, by po chwili ten przebłysk unieważnić, wchodząc w fatalne publicystyczne koleiny.

Obraz Dietricha Brüggemanna, nagrodzony w Berlinie Srebrnym Niedźwiedziem za scenariusz oraz nagrodą jury ekumenicznego, to opowieść o 14-letniej dziewczynce, Marii (w tej roli niezwykle przekonująca Lea van Acken), przygotowującej się do sakramentu bierzmowania w radykalnej, przypominającej Bractwo Piusa X, wspólnocie chrześcijańskiej. (…)

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 05/2015
Cały artykuł dostępny jest w 05/2015 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dtc
 0

Czytaj także