Dorota Gardias: Zgodziłabym się na wszystko, żeby tylko być zdrowa

Dorota Gardias: Zgodziłabym się na wszystko, żeby tylko być zdrowa

Dodano: 
Dorota Gardias
Dorota Gardias / Źródło: PAP / Leszek Szymański
Dorota Gardias walczy z nowotworem piersi. – Przez dwa lata żyłam z tykającą bombą – mówi dziennikarka TVN.

Dorota Gardias przekazała niedawno, że zdiagnozowano u niej nowotwór piersi. O swojej chorobie prezenterka TVN poinformowała w rozmowie z "Party". W wywiadzie gwiazda przekazała, że obecnie czeka na operację.

Gardias przekazała, że poszła do lekarza a rutynową kontrolę. Medyk jednak nie miał wątpliwości, że prezenterka ma nowotwór.

– Gdy usłyszałam, że to nowotwór i jak najszybciej trzeba zrobić operację, życie przeleciało mi przed oczami – przyznaje Gardias.

"Mam dla kogo żyć"

Teraz popularna prezenterka w rozmowie z magazynem "Twoje Imperium" podzieliła się swoimi przemyśleniami na temat choroby. Gardias stwierdziła, że regularnie robiła badania, jednak dopiero niedawno ból okazał się na tyle duży, że zdecydowała się na dodatkowe badania.

Wychodzi więc na to, że przez dwa lata żyłam z tykającą bombą w piersi, nie mając świadomości, że to bomba – mówi.

Pytana o operację przyznaje, że zdaje sobie sprawę z tego, iż nie wszystkie zabiegi kończą się pomyślnie, dodaje jednak,że stara się nie stresować na zapas.

– Zgodziłabym się na wszystko, żeby tylko być zdrowa, ponieważ mam dla kogo żyć – przyznaje.

Fotomodelka, dziennikarka, pogodynka

Dorota Gardias jest fotomodelką, dziennikarką i prezenterką pogody. Przygodę z mediami zaczynał od pracy w TVP3, az telewizją TVN związała się już w 2006 roku (z kanałem TVN Meteo, rok później podjęła współpracę z głównym kanałem TVN oraz TVN24).

W zeszłym roku dziennikarka poinformowała o zakażeniu COVID-19. Spędziła wówczas tydzień w szpitalu pod tlenem. Towarzyszył jej ogromny ból w klatce piersiowej oraz wiele innych objawów, które sprawiały ogromny dyskomfort. – Miałam ból mięśni, pleców, tkliwość skóry, bolał mnie brzuch, narządy wewnętrzne, a to co było totalną dla mnie nowością jeśli chodzi o odczucia bólu, to nie mogłam ruszać oczami, bo dosłownie bolały mnie mięśnie oka – opowiadała w październiku w programie "Gwiazdy bez maski" pogodynka.

– Miałam wrażenie, że plecak waży tonę, musiałam usiąść na ławce. Chyba będę długo dochodzić do siebie. Schudłam aż 5 kilogramów – dodawała niedługo później w rozmowie z Dzień Dobry TVN.

Czytaj też:
Polska onkologia na progu czwartej fali pandemii. Czas wniosków i podsumowań
Czytaj też:
Wielki sukces polskich badaczy. Prośba o udostępnienie wyników dla WHO

Źródło: Twoje imperium
Czytaj także