Rosja: Opozycyjna partia zbiera podpisy przeciwko wojnie z Ukrainą

Rosja: Opozycyjna partia zbiera podpisy przeciwko wojnie z Ukrainą

Dodano: 2
Władimir Putin, prezydent Federacji Rosyjskiej
Władimir Putin, prezydent Federacji Rosyjskiej Źródło: PAP/EPA / DMITRI LOVETSKY / POOL
Radio Echo Moskwy informuje o inicjatywie antykremlowskiej partii Jabłoko.

Rosyjska partia polityczna Jabłoko, należąca do opozycji antykremlowskiej, rozpoczęła zbiór podpisów przeciwko wszczęciu wojny z Ukrainą. Działacze zapowiadają zorganizowanie wkrótce pikiet przeciwko wojnie – podała w niedzielę rozgłośnia.

W apelu na stronie internetowej partia zapowiada, że będzie zbierać podpisy w siedzi i w swoich biurach terenowych. Apeluje o przekazywanie dalej adresu strony internetowej, tak by "tych, którzy występują przeciwko wojnie, było wielu". "Wojnie z Ukrainą – nie!" – głosi apel. Jabłoko zarzuca prezydentowi Władimirowi Putinowi, że "szykuje wojnę", która "przyniesie ludziom nieszczęście" i "zabierze tysiące istnień". Według działaczy każdy wynik "będzie katastrofą dla Rosji", bo "w tej wojnie nie można zwyciężyć".

W apelu wskazano, że taki konflikt groziłby nie tylko "całkowitą izolacją" Rosji, ale i kolejną odsłoną wyścigu zbrojeń i tym, że "wojna światowa stanie się bardziej prawdopodobna".

Jabłoko, bodajże ostatnia aktywna z zarejestrowanych oficjalnie partii opozycyjnych, wcześniej wzywała do wznowienia partnerstwa Rosji z NATO i do rozmów na temat oddania Ukrainie terytoriów Donbasu kontrolowanych przez prorosyjskich separatystów – opisuje PAP za Echem Moskwy.

Rosyjski dyplomata: Mamy w d***e zachodnie sankcje

Wiktor Tatarincew, ambasador Federacji Rosyjskiej w Szwecji, w dosadny sposób skomentował sankcje, które Zachód nałożyłby na Rosję w przypadku jej ataku na Ukrainę.

– Przepraszam za język, ale zachodnie sankcje mamy w d*** – stwierdził rosyjski dyplomata pytany przez dziennikarza szwedzkiego dziennika Aftonbladet o ewentualne sankcje.

Tatarnicew zaznaczył również, że gdyby "USA i NATO nie prowokowały", Moskwa nie sprzeciwiałaby się aspiracjom Szwecji wstąpienia do Sojuszu.

– Szanujemy suwerenną decyzję Szwecji, ale teraz sytuacja bezpieczeństwa w tej części Europy zmieniła się radykalnie – powiedział dodając, że "nie chce spekulować" o możliwej reakcji Kremla, gdyby Szwecja wstąpiła do NATO.

Źródło: Echo Moskwy/PAP/rp.pl
 2
Czytaj także