Macierewicz: Obrona terytorialna to reakcja na zagrożenie Polski ze wschodu

Macierewicz: Obrona terytorialna to reakcja na zagrożenie Polski ze wschodu

Dodano: 25
Antoni Macierewicz, szef MON
Antoni Macierewicz, szef MON / Źródło: CO MON / Robert Siemaszko
Nazywanie żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej "mięsem armatnim" to niegodne i haniebne słowa – podkreśla szef MON Antoni Macierewicz.

Minister obrony powiedział w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że obrona terytorialna to piąty rodzaj sił zbrojnych sformowany z żołnierzy ochotników, którzy chcą bronić ojczyzny z poczucia patriotyzmu.

Macierewicz odrzuca oskarżenia o faworyzowanie WOT kosztem wojsk operacyjnych. Przypomina, że obrona terytorialna to jeden z najważniejszych komponentów armii innych państw zachodnich, takich jak Stany Zjednoczone, Wielka Brytania czy Finlandia.

– Zawsze znajdowali się w historii Polski, także w ostatnich czasach ludzie, którzy wojskiem pogardzali, wojsko atakowali. Przykro, że dzieje się to, wtedy gdy Polska jest zagrożona – oświadczył szef MON. Jak dodał, budowa obrony terytorialnej to przede wszystkim reakcja na rosnące zagrożenie ze wschodu.

Macierewicz tłumaczył, że żołnierze WOT będą związani z miejscem zamieszkania i to tam mają organizować obronę. Dodał, że "terytorialsi" będą traktowani tak samo jak żołnierze zawodowi, służący w innych rodzajach wojsk.

– To ludzie, którzy widząc wydarzenia ostatnich lat, po roku 2010, uświadomili sobie jak bardzo zagrożona jest ojczyzna. Jak bardzo potrzebny jest ich osobisty wysiłek dla obrony ojcowizny – powiedział szef MON.

Więcej w "Rzeczpospolitej".

Źródło: Rzeczpospolita
 25
Czytaj także