Od kilku dni trwa burza wokół kampanii billboardowej, która dotyczy reformy sądownictwa i została sfinansowana przez Polską Fundację Narodową. Pieniądze na projekt wyłożyły spółki Skarbu Państwa.
– To żadna propaganda partyjna! To informowanie obywateli o tym, jak wygląda sytuacja i dlaczego ją trzeba zmienić – tłumaczył w RMF FM Maciej Świrski. Wiceprezes PFN odniósł się do zarzutów, że kampania jest przedsięwzięciem PiS sfinansowanym z publicznych pieniędzy.
Pytany o koszty kampanii Świrski uznał, że realna suma na nią przeznaczona wyniesie "niecałe 10 mln zł, a nie jak informowano w mediach – 19 mln". Na uwagę, że to niemal taka sama kwota, jaką przeznaczono na kampanię wyborczą prezydenta Andrzeja Dudy podkreślił, że "Polska jest również ważna jak prezydent".
Wiceprezes PFN ocenił, że "wizerunek Polski na skutek nieodpowiedzialnych działań pewnych mediów przede wszystkim został poderwany także w oczach obywateli" i "stąd akcja, która teraz się toczy". Jak zaznaczył, "kampania jest częścią szerszego planu".
Polska Fundacja Narodowa powstała w 2017 roku. Jej fundatorami jest 17 spółek Skarbu Państwa. Misją fundacji jest promowanie pozytywnego wizerunku Polski za granicą, budowanie marki i promowanie polskiej gospodarki.