"Jak pokochać Rosję". Kolejny niemiecki dziennikarz ma kłopoty

"Jak pokochać Rosję". Kolejny niemiecki dziennikarz ma kłopoty

Dodano: 6
Niemieckie gazety, zdjęcie ilustracyjne
Niemieckie gazety, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pixabay / Domena publiczna
Niemiecki dziennik "Bild" zwolnił korespondenta w Dreźnie Juergena Helfrichta po ujawnieniu, że jest współautorem "proputinowskiej książki".

Chodzi o książkę "Jak pokochać Rosję", opublikowaną w 2018 r. przez niemieckie wydawnictwo Husum. Przedmowę do książki napisał były rosyjski minister kultury Władimir Miedinski, współpracownik prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putinem.

Do rosyjskiego wydania książki przedmowę sygnował sam Putin.

Niemcy. Reporter "Bilda" zwolniony z pracy

Książkę "Jak pokochać Rosję" Juergen Helfricht napisał wraz z Hansem Joachimem Freyem, który już po ukazaniu się publikacji otrzymał rosyjskie obywatelstwo. "Helfricht zawsze bardziej niż przychylnie informował o rosyjskich poczynaniach Freya" – wskazał dziennik "Süddeutsche Zeitung".

Wydawnictwo Axel Springer, do którego należy "Bild", stwierdziło, że nie wiedziało o publikacji książki o Putinie przez swojego dziennikarza i nie wyraziło na nią zgody. – Badamy sprawę kompleksowo, niezwłocznie wyciągniemy wynikające z tego konsekwencje z zakresu prawa pracy – poinformował rzecznik prasowy koncernu. "Niejasne jednak jest, jak to możliwe, że książka przez tak długi czas pozostawała niezauważona przez dziennik »Bild« – zauważyła gazeta "Süddeutsche Zeitung".

"Ekspert" finansowany przez Moskwę

Niedawno brytyjski dziennik "The Guardian" ujawnił, że wpływowy niemiecki autor i dziennikarz telewizyjny Hubert Seipel, uważany za jednego z czołowych ekspertów w dziedzinie Rosji, otrzymał co najmniej 600 tys. euro w postaci wpłat od firm powiązanych z oligarchą związanym z Władimirem Putinem. Seipel przyznał, że miał bezpośredni i regularny kontakt z rosyjskim przywódcą – spotkał się z Putinem "blisko 100 razy". Potwierdził także, że otrzymywał pieniądze z kont powiązanych z oligarchą Aleksiejem Mordaszowem, objętym w zeszłym roku zachodnimi sankcjami.

Dziennikarz nie potwierdził otrzymanych kwot.

Czytaj też:
Były szef MSZ Niemiec: UE potrzebuje własnego odstraszania nuklearnego

Źródło: Bild / Süddeutsche Zeitung / The Guardian
Czytaj także