Gala Wawrzynów Kisiela odbędzie się w najbliższą środę o godz. 16:00 w Warszawie. Jak czytamy, jest to "wydarzenie celebrujące niezależność myślenia, odwagę cywilną i cięty dowcip, z których słynął »Kisiel«. To wieczór wypełniony merytorycznymi przemowami, muzyką Kisielową oraz prestiżowym momentem wręczenia Wawrzynów Kisiela wybitnym postaciom życia publicznego".
W wydarzeniu udział wezmą m.in.: Janusz Korwin-Mikke, Stanisław Michalkiewicz, Grzegorz Braun, Leszek Miller, Monika Jaruzelska oraz Łukasz Warzecha. Galę poprowadzą Samuela Torkowska i Jan Pospieszalski. Organizatorem jest Fundacja Kisiela, propagująca idee Stefana Kisielewskiego.
Rymanowski: Nie biorę udziału w tej gali
Na plakatach reklamujących Galę Kisiela znalazło się zdjęcie Bogdana Rymanowskiego. – Nie biorę udziału w tej gali. Moje zdjęcie pojawiło się na banerze bez mojej zgody. Organizatorzy wydali w tej sprawie sprostowanie i mnie przeprosili. Sprawę uważam za zamkniętą – przekazał dziennikarz w rozmowie z portalem wirtualnemedia.pl.
Faktycznie, kilka dni temu Fundacja Kisiela opublikowała na Facebooku oświadczenie, w którym przeprosiła Rymanowskiego. "Fundacja Kisiela pragnie przeprosić Pana Bogdana Rymanowskiego za użycie wizerunku na banerze reklamującym Galę Fundacji Kisiela. To z naszej strony nastąpił błąd, użyliśmy wizerunku w momencie, gdy Pan Rymanowski jeszcze się wahał czy wziąć udział w Gali. Wizerunek został usunięty zgodnie z życzeniem" – czytamy.
Z kolei publicysta tygodnika "Do Rzeczy" Łukasz Warzecha poinformował, że został nominowany do Wawrzyna Kisiela i postanowił przyjąć zaproszenie na galę. – "Kisiela" uważam za postać bardzo ważną, nawet modelową, gdy idzie o publicystykę i felietonistykę – podkreślił w rozmowie z Wirtualnymi Mediami.
– Jestem zwolennikiem wolności słowa nawet w przypadku opinii bardzo kontrowersyjnych. Nie muszę autoryzować innych gości na nie mojej imprezie, z którymi się nie zgadzam. Ze słowami Grzegorza Brauna na temat komór gazowych się nie zgadzam, historycy zresztą wystarczająco jasno wskazali, że wykazał się tutaj niewiedzą. Nie odpowiada mi także jego happeningowy styl uprawiania polityki – nie bez powodu podpisałem głośny swego czasu "List szesnastu" – oraz bardzo uproszczone recepty, jakie przedstawia swoim wyborcom. Ale wszystko to nie oznacza, że miałbym nie przyjmować zaproszenia na wydarzenie tylko dlatego, że będzie tam pan Braun – powiedział.
Czytaj też:
Polacy ocenili dziennikarzy. To jego lubią najbardziej
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
