Tydzień temu po sesji giełdowej akcje Orlenu wzrosły o 5,6 proc. Przełożyło się to na kapitalizację spółki do prawie 150 mld zł (ponad 40 mld dolarów). Tymczasem wartość rynkowa Gazpromu wynosiła około 38,9 mld dol.
Sprawę komentuje premier Donald Tusk. Szef rządu zamieścił złośliwy wpis pod adresem ekipy PiS, sugerując, że za jej rządów w Orlenie dochodziło do kradzieży.
"Dwa lata bez PiS-u i wartość polskiego Orlenu przekroczyła wartość rosyjskiego Gazpromu. Wystarczy nie kraść" – napisał Donald Tusk na platformie X.
Orlen poszerza flotę gazowców
Tymczasem Orlen się nie zatrzymuje. W stoczni Hanwha Ocean w Korei Południowej odbyła się uroczystość nadania imion dwóm nowoczesnym gazowcom LNG, które dołączą do floty Orlenu.
"Orlen nieprzerwanie inwestuje w bezpieczeństwo i niezależność energetyczną regionu oraz Polski. Dlatego rozwijamy nie tylko wydobycie własne, prowadząc z sukcesami poszukiwania w kraju i na Szelfie Norweskim. Rozbudowujemy także nasze możliwości handlowe. Dlatego zwiększamy liczbę jednostek w naszej flocie. Każdy kolejny gazowiec wzmacnia elastyczność transportu LNG do kraju i pozwala nam zapewniać stabilne dostawy dla odbiorców w Polsce i wszystkich klientów. Jednocześnie zwiększamy bezpieczeństwo energetyczne całego regionu" – powiedział prezes Ireneusz Fąfara, cytowany w komunikacie.
Nowe gazowce to jedne z najnowocześniejszych jednostek tego typu na świecie. Każdy z nich ma pojemność 174 tys. m3 LNG i może jednorazowo przewieźć około 70 tys. ton skroplonego gazu, co odpowiada ok. 100 mln m3 gazu ziemnego po regazyfikacji.
Jednostki "Danuta Siedzikówna-Inka" oraz "Rotmistrz Witold Pilecki", zostały zaprojektowane tak, aby mogły zawijać do większości terminali LNG na świecie, co zapewnia dużą elastyczność operacyjną. Okres czarteru wynosi 10 lat z możliwością przedłużenia.
Czytaj też:
W tej sprawie Polacy popierają Tuska. Jednoznaczny sondażCzytaj też:
Orlen ostrzega. "Pułapka, której celem jest wyłudzenie Twoich danych"
