Gangi w coraz większym stopniu wykorzystują dzieci i nastolatków do najcięższych przestępstw — w tym zamachów bombowych i zabójstw na zlecenie. W odpowiedzi władze Szwecji wprowadzają bezprecedensowe regulacje. Platformy internetowe będą miały zaledwie godzinę na usunięcie treści związanych z przestępczością. W przeciwnym razie grożą im surowe kary finansowe.
Gangi rekrutują nawet dziesięciolatków
Jak opisuje "Gazeta Wyborcza", punktem zwrotnym była międzynarodowa operacja "Grimm", prowadzona przez Europol w Szwecji. Śledczy ujawnili skalę zjawiska określanego jako "Violence-as-a-Service", czyli przemocy sprzedawanej i koordynowanej online jak usługa. Według danych operacyjnych zatrzymano 280 podejrzanych oraz zidentyfikowano aż 14 tys. kont powiązanych z rekrutacją i koordynacją przestępstw. Najbardziej alarmujące są jednak profile sprawców. Jak wynika z ustaleń, gangi rekrutują dzieci nawet w wieku 10–12 lat.
– Poprzez zakodowany język, memy i zadania w formie gry przestępcy oferują młodzieży pieniądze, status czy poczucie przynależności – informują śledczy. W praktyce oznacza to, że brutalne przestępstwa są przedstawiane jako "misje" lub "wyzwania", przypominające mechanikę gier wideo. Szwedzkie gangi miały oferować nastolatkom wynagrodzenie za podkładanie bomb i dokonywanie zabójstw
Władze Szwecji miały już odbyć rozmowy z gigantami takimi jak Google, Meta, TikTok i Snapchat. Nowe przepisy mają wymusić natychmiastową reakcję platform. Każde ogłoszenie związane z przestępczością, od rekrutacji po zlecenia przemocy, będzie musiało zostać usunięte w ciągu godziny.
Niemcy: "Dzieci-jednorazówki" w wojnie gangów
Problem widoczny jest także w Niemczech. Służby alarmują, że nastolatki coraz częściej stają się narzędziami w rękach zorganizowanej przestępczości. Przykładem jest zajście do którego doszło w styczniu 2025 roku w Hamburgu. 15-letni chłopak przyjechał z Holandii, by dokonać zamachu na członka czeczeńskiej mafii. Uzbrojony nastolatek oddał strzały w restauracji. Ofiara przeżyła, a sam sprawca został później ciężko pobity.
– Gangsterzy traktują ich jak towar jednorazowego użytku. Jeśli młody wykonawca zostanie zdemaskowany, może zostać zlikwidowany jako niewygodny świadek. (...) Spodziewamy się, że zjawisko młodych zamachowców będzie nas zajmować w dłuższej perspektywie – alarmuje przedstawiciel Europolu.
Czytaj też:
Gangi imigrantów zalewają PolskęCzytaj też:
Rząd zamknie furtkę dla migrantów? Zapowiada koniec pracy bez wiz
