"Lepiej poczekać na Niemcy i Finlandię". Sawicki o ratyfikacji Funduszu Odbudowy

"Lepiej poczekać na Niemcy i Finlandię". Sawicki o ratyfikacji Funduszu Odbudowy

Dodano: 34
Marek Sawicki, PSL
Marek Sawicki, PSL / Źródło: PAP / Leszek Szymański
W tej sprawie nie trzeba być, jak Lewica, prymusem, nie trzeba być nadgorliwym, gen nadgorliwości nie jest wskazany – uważa Marek Sawicki z PSL.

W ubiegły wtorek Sejm poparł ustawę ws. ratyfikacji zwiększenia zasobów własnych Unii Europejskiej. Głosowanie poprzedziła burzliwa debata. Za ustawą głosowało 290 posłów, przeciw było 33, a 133 wstrzymało się od głosu. Ci ostatni to w ogromnej większości posłowie Koalicji Obywatelskiej. Jedynym posłem tego klubu, który zagłosował za przyjęciem Funduszu Odbudowy był Franciszek Sterczewski. Za ratyfikacją opowiedziało się ostatecznie Polskie Stronnictwo Ludowe, które wcześniej występowało wraz z klubem KO z wnioskiem o przełożenie głosowania w tej sprawie. Oba kluby domagały się też, aby Fundusz był przyjęty zgodnie z art. 90 Konstytucji RP, czyli większością 2/3 głosów.

Teraz ustawą zajmie się Senat. Jak jednak poinformował w poniedziałek marszałek tej izby, prawdopodobnie nie dojdzie do tego na najbliższym posiedzeniu. Tomasz Grodzki wyjaśnił, że "porządek posiedzenia, które zaczyna się 12 maja, jest już wypełniony". Według niego, Senat ma na rozpatrzenie tej ustawy 30 dni. Wiadomo, że Senat zgłosi do niej poprawki.

Czytaj też:
Grodzki blokuje ratyfikację Funduszu Odbudowy. "Gra się jeszcze toczy"

"Nie trzeba być nadgorliwym"

Do problemów związanych z ratyfikacją FO odniósł się w rozmowie z Adrianem Klarenbachem na antenie Polskiego Radia 24 poseł PSL Marek Sawicki. Polityk zwrócił uwagę, że z podobnymi trudnościami zmagają się także inne kraje wspólnoty, jak np. w Finlandii i w Niemczech.

– W tej sprawie nie trzeba być, jak Lewica, prymusem, nie trzeba być nadgorliwym, gen nadgorliwości nie jest wskazany. Jeśli Niemcy się zastanawiają, jeśli niemiecka dyplomacja cały czas działa w Finlandii i to niekoniecznie na rzecz ratyfikacji, to może lepiej poczekać co zrobią Finowie, co zrobią Niemcy ostatecznie i ich trybunał. Bo on może się wypowiedzieć za miesiąc, a może się wypowiedzieć za dwa lata i powiedzieć, że ratyfikacja niemiecka była nieważna. I co wtedy ze spłatą? – mówił Sawicki.

"Trzeba to sobie powiedzieć jasno"

Były minister rolnictwa wyraził przekonanie, że zakończenie ratyfikacji odbędzie się do końca czerwca we wszystkich krajach. – Ale nikt nie wie, czy zamknie się pozytywnie – zauważył. Jak podkreślił, jeśli zaś zamknie się negatywnie, "to nic złego też się nie dzieje, bo jeśli chodzi o kwestie związane z wieloletnimi ramami finansowymi, to one będą realizowane być może w transzach rocznych na początek, jeśli nie będzie jakiegoś nowego, ważnego porozumienie". – Natomiast jeśli chodzi o kwestie Funduszu Odbudowy, to trzeba sobie jasno powiedzieć, że będą musiały sobie państwa na własną rękę szukać tych pieniędzy – dodał.

Czytaj też:
"Niestety trzeba to powiedzieć wprost". Wiceminister otwarcie o Ziobrze
Czytaj też:
"To rzeczy niebywałe". Wassermann: Jestem przerażona stanem wymiaru sprawiedliwości

Źródło: Polskie Radio 24
+
 34
Czytaj także