Wicemarszałek Senatu: Czarzasty powiedział, że mnie odstrzeli

Wicemarszałek Senatu: Czarzasty powiedział, że mnie odstrzeli

Dodano: 18
Wicemarszałek Sejmu RP, przewodniczący Rady Krajowej Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty
Wicemarszałek Sejmu RP, przewodniczący Rady Krajowej Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty Źródło: PAP / Marcin Obara
Włodzimierz Czarzasty zagroził klubowej koleżance, że ją "odstrzeli"? Tak twierdzi wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka.

Wiceprezes Wiosny udzieliła "Gazecie Wyborczej" wywiadu, w którym odniosła się do słów, jakie miał skierować do niej Włodzimierz Czarzasty. Za nieprzychylne wypowiedzi w mediach miał ją straszyć "odstrzeleniem". Polityk powiedziała w "Faktach", że nie we wszystkim zgadza się z przewodniczącym SLD.

O nieprzyjemnej rozmowie telefonicznej pomiędzy wicemarszałek Senatu a jednym z liderów Lewicy informował kilka dni temu "Wprost". Morawska-Stanecka początkowo nie chciała komentować sprawy, ale ostatecznie zdecydowała się zabrać głos.

twitter

"Ataki słowne to nie było pierwsze zdarzenie"

W wywiadzie udzielonym "Gazecie Wyborczej" polityk przyznała, że rozmowa miała miejsce po głosowaniu nad ratyfikacją Funduszu Odbudowy – Stwierdził, że odstrzeli mnie, a później jeszcze powiedział mi takim językiem: już było między nami tak dobrze i znowu to zepsułaś, idziesz ze mną na wojnę – mówi wicemarszałek Senatu.

– W ogóle powiedzenie do kobiety: "już byłaś taka grzeczna" – mówię w cudzysłowie – "tak było między nami dobrze", uruchomiło u mnie obrazek z sal sądowych, kiedy moje klientki, które rozwodziłam, żony przemocowców, opowiadały o tej spirali przemocy, że on coś im robił, bił na przykład, po czym przepraszał, a później przed kolejnym atakiem znowu szukał w niej winy, że coś było nie tak, że to jest jej wina, że ona go zmusza do wymierzenia kary – tłumaczy Morawska-Stanecka.

Polityk dodaje, że po słowach klubowego kolegi z ław sejmowych uznała, że pewna granica została przekroczona i postanowiła zareagować. – Zrobiłam to zgodnie z procedurą – zgłosiłam sprawę do prezydium klubu i napisałam pismo do przewodniczącego – dodała.

Pytany o całą sytuację Włodzimierz Czarzasty, odmówił Onetowi komentarza.

Czytaj też:
Wicemarszałek Senatu o głosowaniu ws. RPO: Wszystko było policzone
Czytaj też:
"Dobrze towarzyszu robicie". Neumann kpi z Czarzastego
Czytaj też:
Dziambor: Koalicja socjalistów została w Sejmie ucieleśniona

Źródło: Gazeta Wyborcza/ Wprost/ Twitter
 18
Czytaj także