Dworczyk ostro o artykule "GW". "Kłamstwa służą siejącym dezinformację"

Dworczyk ostro o artykule "GW". "Kłamstwa służą siejącym dezinformację"

Dodano: 11
Michał Dworczyk, szef KPRM
Michał Dworczyk, szef KPRM / Źródło: PAP / Maciej Kulczyński
Wojciech Czuchnowski w tekście w "Gazecie Wyborczej" twierdzi, że atak rosyjskich hakerów na skrzynkę mailową szefa KPRM to fikcja. Jest odpowiedź Dworczyka.

"Publikowane na komunikatorze Telegram materiały ze skrzynki mailowej Michała Dworczyka pochodzą od osoby z jego najbliższego otoczenia, która miała dostęp do haseł i urządzeń ministra. Według źródeł "Wyborczej" takich ustaleń dokonała ABW prowadząca śledztwo w sprawie wycieku" – czytamy w tekście zatytułowanym "Nie było "cyberataku z Rosji". Za wyciek maili odpowiada osoba z otoczenia Dworczyka".

– Wątek "rosyjskiego ataku" całkowicie upada. To wewnętrzna sprawa środowiska Dworczyka. Do ustalenia są motywacje osoby, która ujawnia te maile. Najprawdopodobniej doszło do jakiegoś konfliktu, niekoniecznie na tle politycznym – mówi informator "Gazety Wyborczej", który ma znać ustalenia śledztwa. Jego zdaniem do autora wycieków bardziej pasuje określenie "sygnalista" niż "haker".

Żaryn i Dworczyk dementują

"Red. Czuchnowski twierdzi, że za wyciek maili ze skrzynki Min. Dworczyka odpowiada jego współpracownik. To brednie - ABW nie poczyniła takich ustaleń" – tak rewelacje gazety komentuje rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

Z kolei szef KPRM Michał Dworczyk napisał: "Kłamstwa zawarte w artykule GW służą wyłącznie osobom siejącym dezinformacje". Swój wpis oznaczył hashtagiem #StopFakeNews.

twitter

Cyberatak ze strony Rosji. Kaczyński: Zaatakowani politycy różnych opcji

Wicepremier i przewodniczący Komitetu ds. Bezpieczeństwa Narodowego i spraw Obronnych Jarosław Kaczyński poinformował, po zapoznaniu się z informacjami przedstawionymi przez ABW i SKW, że najważniejsi polscy urzędnicy, ministrowie, posłowie różnych opcji politycznych byli przedmiotem ataku cybernetycznego ze strony Rosji.

W środę 16 czerwca odbyło się się niejawne posiedzenie Sejmu dotyczące ataków hakerskich. Z nieoficjalnych ustaleń mediów wynika, że rządzący mieli podczas tych obrad przekazać wszystkim posłom wiadomości o źródle cyberataków. Strona rządowa miała również przedstawić przygotowywany od kilku miesięcy projekt nowej ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa, której szczegóły mają być omawiane w Sejmie.

Czytaj też:
Prezydent podjął decyzję ws. szefa Sztabu Generalnego WP
Czytaj też:
"Tak nie powinno być". Libicki apeluje do PiS ws. wyboru RPO

Źródło: Twitter / Wyborcza.pl
+
 11
Czytaj także