Kolejna porażka antypolonizmu
  • Ryszard CzarneckiAutor:Ryszard Czarnecki

Kolejna porażka antypolonizmu

Dodano: 13
Andrej Babisz, premier Czech
Andrej Babisz, premier Czech / Źródło: PAP/EPA / JENS SCHLUETER
"Biało-Czerwone" to barwy niezwyciężone | Andrej Babisz to kolejny polityk, który grał kartą antypolską, grał – aż przegrał.

Pierwszym był Frans Timmermans, który z ataków na Polskę uczynił "leitmotiv" swojej kampanii, najpierw w prawyborach na "Spitzenkandidata" socjaldemokratów, a następnie po ich wygraniu, oficjalnie już w wyborach na szefa Komisji Europejskiej. Okazało się, że antypolonizm to w sumie nieskuteczne paliwo.

Gdy na szczycie Rady Europejskiej w Brukseli w lipcu 2019 było już wiadome, że to przedstawicielka chadeków czyli Europejskiej Partii Ludowej Ursula von der Leyen zostanie szefową KE, nagle Timmermans objawił się jako poważny kandydat do Rady Europejskiej, czyli następca Tuska. I wówczas zapłacił najwyższą cenę za swój niemal czteroletni ideologiczny antypolonizm: ponieważ uznano, że to miejsce ma być dla przedstawiciela Beneluksu (Belgia-Niderlandy-Luksemburg), premier Morawiecki podjął decyzję, że na stanowisko szefa Rady Polska forsować będzie nie tyle dotychczasowego wiceszefa KE, ale do niedawna jeszcze premiera Belgii Charlesa Michela. Wszystko się zgadzało, bo zostawało w rodzinie Beneluksu, tyle że towarzysz Frans oblizał się smakiem.

Andrej Babisz najpierw oszalał, wzywając do bojkotu polskich towarów masowo kupowanych przez Czechów, bo są po prostu tańsze i często, jak żywność, zdrowsze – a potem zagrał kartą Turowa, co było skrajnym cynizmem, jako że polski rząd wcześniej nigdy nie dołączył się do nagonki na Babisza, która przeprowadzana była i jest w instytucjach UE w kontekście tego, że premier Babisz dzielił środki unijne, które przypadały Republice Czeskiej, tak aby niemała ich część trafiła do firm… obywatela Andreja Babisza. Babisz nie docenił tej polskiej solidarności, wytoczył najcięższe działa, ale okazało się to niewystarczające, aby po raz trzeci wygrać wybory. Nie pomogły znaczące dopłaty dla emerytów. Jego liberalna ANO straciła 6 mandatów, ale przede wszystkim do parlamentu nie weszli socjaliści, partner koalicyjny liberałów Babisza. Dodatkowo zabraknie głosów komunistów, którzy formalnie w koalicji rządowej z liberałami nie byli, ale rząd popierali.

Babisz zrobił wszystko, aby Polacy po nim nie płakali. Poszedł śladem Timmermansa.

Ryszard Czarnecki jest europosłem PiS, byłym wiceprzewodniczącym Parlamentu Europejskiego.

Czytaj też:
"Wtedy Babiszowi będzie zależało na kompromisie". Ekspert o możliwym przełomie ws. Turowa
Czytaj też:
Prawica wygrywa wybory w Czechach. Komuniści nie przekroczyli progu wyborczego

Źródło: DoRzeczy.pl
 13
Czytaj także