Gen. Skrzypczak: Rosjanie realizują plan B

Gen. Skrzypczak: Rosjanie realizują plan B

Dodano: 
Gen. Waldemar Skrzypczak
Gen. Waldemar Skrzypczak Źródło: PAP / Adam Warżawa
Jeżeli Rosjanie ten plan wygrają, to nie będzie koniec. Będą mieli wówczas nadzieję, że pobiją Ukraińców całkowicie, posiadając już cztery obwody – mówi b. dowódca Wojsk Lądowych gen. Waldemar Skrzypczak w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl.

DoRzeczy.pl: Od kilku dni mamy mniej świeżych informacji z ukraińskiego frontu. Wydawać się może, że wojna się uspokoiła. Jak to wygląda w rzeczywistości?

Gen. Waldemar Skrzypczak: W tej chwili trwa atak Rosjan na łuku donbaskim. Rosjanie próbują się przedostać od północy i tam cały czas ściągają pozostałości sił, które szły z kierunku kijowskiego i czernihowskiego, pchając siły do ataku w kierunku Izium-Krematorsk. Drugie uderzenie Rosjanie próbują przeprowadzić od południa, jednak jest ono bardzo słabe i wyprowadzane jest na zachód od Zaporożna. Rosjanie chcą w ten sposób połączyć dwa uderzenia i spróbować okrążyć ukraińskie wojska, które się bronią w rejonie Doniecka i Ługańska. Na razie to jednak Rosjanom nie wychodzi. Nie mają sił, używają dużej ilości artylerii i ostrzeliwują Ukraińców rakietami.

Czyli Rosjanie na teraz odpuścili sobie Kijów i chcą zająć wschód?

Zdecydowanie i jest to ich plan B, który realizują w zasadzie od dziesięciu dni. Przełomem może być bitwa w łuku donbaskim, która zaczęła się 3 kwietnia od uderzenia armii rosyjskiej. Rosjanie w tej chwili są w dużym kryzysie na kierunku południowym i wschodnim, ponieważ operacja na łuku donbaskim pochłania sporo ich sił i środków. Dla nich jest to operacja zasadnicza. Próbują się bronić na Dnieprze i Chersoniu, gdzie kontratakuje armia ukraińska i Rosjanie bardzo się cofają. Mam nadzieję, że Ukraińcy ich wyprą i nie utrzymają Chersonia i wypchną ich za Dniepr. Oby to się nie udało, bo jeśli się uda, to Ukraina może uderzać w kierunku połączenia z Krymem.

A jeśli to by się udało?

To Ukraina odcięłaby podstawę operacyjną armii rosyjskiej, która jest pomiędzy Morzem Azowskim, a Zbiornikiem Kachowskim.

Załóżmy, że Rosjanie realizują plan B i mają wschód Ukrainy. To będzie koniec wojny?

Jeżeli Rosjanie ten plan wygrają, to nie będzie koniec. Będą mieli wówczas nadzieję, że pobiją Ukraińców całkowicie, posiadając już cztery obwody: doniecki, ługański, zaporowski i chersoński. Ukraińcy nie mogą na to pozwolić i muszą wygrać bitwę na łuku donbaskim. Wówczas Rosjanie przejdą do obrony na całym froncie i będą w tyle, mogąc się z Morzu Azowskim utopić.

Czytaj też:
Sąd Najwyższy na Białorusi uznał Nextę za "organizację terrorystyczną"
Czytaj też:
Kumoch: Słowa Macrona o premierze Morawieckim to brutalna zniewaga

Źródło: DoRzeczy.pl
 0
Czytaj także