Brutalne zabójstwo dziennikarza TVN. "Telefon był zalany krwią"

Brutalne zabójstwo dziennikarza TVN. "Telefon był zalany krwią"

Dodano: 
Policja. Zdjęcie ilustracyjne
Policja. Zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP
Do zabójstwa Pawła Kiliańskiego doszło pod koniec marca w Katowicach. Teraz głos zabrała partnerka dziennikarza - Ewelina Ż.

Do zabójstwa Pawła K. doszło w Parku Śląskim. 30-latek został wielokrotnie pchnięty nożem, a napastnik zbiegł z miejsca zbrodni.

– Mężczyzna został przywieziony przez kobietę, z którą przebywał. Mimo udzielonej pomocy nie udało się go uratować – mówi w rozmowie z Onetem podinspektor Aleksandra Nowara, rzecznik prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

Media informowały wówczas, że napastnik może być mężem kobiety.

Dramatyczna relacja

W programie TVN poświęconym tym tragicznym zdarzeniom opublikowano wypowiedź Eweliny Ż. Kobieta podkreśla, że ma straszne ubytki w pamięci. – Pamiętam moment, kiedy usiadłam już za kierownicę, na krótko przed tym, jak zaczęliśmy uciekać. le nie wiem, jak znalazłam się w tym samochodzie, bo najpierw z niego wybiegłam – powiedziała.

Po przeprowadzeniu sekcji zwłok okazało się, że dziennikarz miał około 50 ran zadanych nożem. Ratownik medyczny, które brał udział w akcji ratunkowej przyznaje, że pierwszy raz spotkał sie z tak brutalną napaścią.

Nie potrafiłam odblokować telefonu, bo cały był zalany krwią i za nic nie chciał się włączyć, żebym mogła wezwać jakąś pomoc – mówi Ewelina Ż.

"Nie spodziewałam się, że może dojść do czegoś takiego"

Partnerką Kiliańskiego była Ewelina Ż., która z córką odeszła od męża. Jak ustaliła policja, to właśnie były mąż miał dokonać zbrodni.

Myślałam, że on może nie chcieć dać mi spokoju, bo mąż absolutnie nie chciał rozwodu. Ale bardziej spodziewałam się tego, że będzie mnie dręczył telefonami, czy będzie nachodził, natomiast, nigdy w życiu, nawet przez sekundę nie spodziewałam się, że może dojść do czegoś takiego – stwierdziła kobieta.

Były mąż kobiety przez pewien czas miał przebywać u rodziny w Niemczech, jednak gdy ojciec zaczął na niego naciskać, by wydał się w ręce policji, mężczyzna ponownie zbiegł.

Czytaj też:
Miał brutalnie zamordować młodą Ukrainkę. Warszawska policja publikuje zdjęcie podejrzanego
Czytaj też:
Grupa Rosjan wyzywała dziennikarza TVN. "Zamurowało nas"


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: TVN
Czytaj także