Test „Do Rzeczy”: Ecovacs Winbot W1 Pro
  • Jacek PrzybylskiAutor:Jacek Przybylski

Test „Do Rzeczy”: Ecovacs Winbot W1 Pro

Dodano: 
Mieszkanie, zdjęcie ilustracyjne
Mieszkanie, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Obraz Michal Jarmoluk z Pixabay
Możliwość łatwego mycia szyb nawet w dużych oknach, system spryskiwania krzyżowego umożliwiający czyszczenie nawet mocno zabrudzonych powierzchni, kilka programów mycia do wyboru, zdalne sterowanie za pomocą aplikacji na smartfona oraz banalnie prosta konfiguracja i obsługa – to największe zalety robota do mycia chińskiej firmy ECOVACS.

Niewielki kwadratowy robot waży zaledwie 1,7 kg. Nowoczesne wzornictwo, dobrej jakości materiały oraz niewielka elegancka walizeczka w zestawie sprawiają, że nie ma wątpliwości, iż jest to urządzenie klasy premium. Sama walizeczka może być przydatna zarówno do bezproblemowego przechowywania robota, jak i do łatwego przenoszenia go, gdy ma się więcej mieszkań lub gdy rodzina i znajomi dowiedzą się o naszym robocie i będą chcieli koniecznie go wypróbować.

Urządzenie jest bajecznie proste w konfiguracji oraz w obsłudze. W porównaniu z innymi modelami podobnych maszynek do mycia testowanego Winbota W1 Pro wyróżnia system spryskiwania krzyżowego, dzięki któremu robot sam spryskuje powierzchnię, którą za chwilę zamierza wyczyścić. Ułatwia to mycie bez pozostawiania smug i zacieków. Pojemność zbiornika jest zupełnie wystarczająca, aby umyć duże okno bez potrzeby zdejmowania robota w celu uzupełnienia zbiornika.

Całość recenzji opublikowana jest w 24/2022 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także