Gra w zbijaka
  • Piotr SemkaAutor:Piotr Semka

Gra w zbijaka

Dodano: 2
Metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski
Metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski Źródło: PAP / Jacek Bednarczyk
Kontrowersje wokół odejścia abp. Marka Jędraszewskigo z rady Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia pokazują, jak złudny bywa stereotyp: pyszny arcybiskup kontra niepokorny publicysta.

W dzisiejszej rzeczywistości to raczej medialni kontestatorzy katoliccy narzucają swoją interpretację wydarzeń, racje hierarchów są natomiast obiektem kpin.

W końcu listopada portal „Więzi” ogłosił, że dotarł do treści pisma metropolity krakowskiego z rezygnacją z członkostwa w radzie Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia. Jak ujawnił portal – abp Marek Jędraszewski wystosował swój list do dwóch hierarchów: abp. Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, oraz do kard. Kazimierza Nycza, przewodniczącego Rady Fundacji. Ten dobór adresatów wynikał z tego, że fundację ustanowiła Konferencja Episkopatu Polski, a jej władze powoływane są przez KEP. W liście arcybiskup krakowski poinformował o swojej decyzji o odejściu z Rady Fundacji: „W związku z przyznaniem nagrody Totus Tuus medialny im. biskupa Jana Chrapka redakcji poznańskiego tygodnika »Przewodnik Katolicki«, którego przed laty miałem zaszczyt być redaktorem naczelnym, a którego jedna z pań redaktor od pewnego czasu jest łaskawa dość systematycznie krytykować moją skromną osobę, zdaję sobie sprawę z tego, że moja dalsza obecność w gronie rady Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia byłaby dla niej rzeczą wielce krępującą i wstydliwą. W związku z powyższym uprzejmie proszę o przyjęcie rezygnacji z mojego uczestnictwa w tym zacnym gronie. Z wyrazami jedności w Chrystusie Panu”.

Arcybiskup Jędraszewski odniósł się do nagrody dla „Przewodnika Katolickiego”, w którym pisuje Monika Białkowska, ale trudno było nie wiązać tej dymisji dodatkowo z dziennikarską nagrodą Ślad dla tej autorki. Ślad nagradza dziennikarzy, a Totus Tuus zazwyczaj instytucje. W wypadku tej drugiej nagrody ostateczną decyzję zatwierdzającą wybór podejmuje rada Fundacji, w której uczestniczy od lat abp Jędraszewski. Można więc uznać, że Jędraszewski nie chciał zasiadać w gronie, które choć formalnie jednak zatwierdzało nagrodę dla macierzystego pisma Białkowskiej. Nie jest jasne, czy brał udział w takim zatwierdzeniu czy też odbyło się to bez jego obecności.

Artykuł został opublikowany w 49/2022 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

 2
Czytaj także