Forszlak, żółwie i usypiacze
  • Joanna BojańczykAutor:Joanna Bojańczyk

Forszlak, żółwie i usypiacze

Dodano: 
Kawiarnia Adria przy ul. Moniuszki 8
Kawiarnia Adria przy ul. Moniuszki 8 Źródło: PAP / Bogdan Różyc
Knajpy, których nie ma, dania, których nazw ani składników nie znamy. Barwną rzeczywistość dawnej/niedawnej gastronomii przedstawia książka „Warszawskie przedwojenne restauracje, bary i kawiarnie”.

W Warszawie jest 2,5 tys. lokali gastronomicznych wszelkiego rodzaju, jak podaje GUS. Barów mamy 1 tys., tyle samo restauracji i punktów gastronomicznych, ponad 400 stołówek. Czy to dużo w dwumilionowym mieście, nie wiem, wiem, że głodny i spragniony człowiek nie ma problemu ze znalezieniem w stolicy miejsca, gdzie można coś zjeść, choćby był to kebab, ponoć najbardziej lubiana przez rodaków kuchnia egzotyczna.

W przedwojennej Warszawie, która w PRL i w II RP obrosła już mitem wspaniałości, gastronomia wytworzyła osobny mit. Te opowieści skamandrytów kończących zabawowy wieczór kolacją u Simona i Steckiego, wirujący parkiet w Adrii, kolacje w Oazie, pogawędki przy stoliku w Ziemiańskiej... Bardziej mroczne zaplecze knajpianego interesu pokazał Henryk Worcell w książce „Zaklęte rewiry”, potem Janusz Majewski w filmie pod tym samym tytułem. Opowieści o bujnym życiu towarzyskim i jedzeniowym dwudziestolecia sama nasłuchałam się od babci, która (według jej przekazów) rzadko jadała kolacje w domu...

Udokumentowaną relację o przedwojennej gastronomii otrzymujemy w książce „Warszawskie przedwojenne restauracje, bary i kawiarnie” Bartosza Paluszkiewicza, która właśnie ukazała się w wydawnictwie BookEdit. Lektura ciekawa, choć uciążliwa, jak to bywa z książkami dużego formatu i dużej wagi… Ale nie tylko format. Także układ książki relacjonującej po kolei warszawskie lokale z ich historią, zmianami własnościowymi, jest mało przejrzysty dla czytelnika, szczególnie nieznającego topografii Warszawy. Szkoda, że autor nie pokusił się o bardziej syntetyczny sposób przedstawienia tego ciekawego zjawiska, jakim była działalność gastronomii w okresie międzywojennym.

Cały artykuł dostępny jest w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

 0
Czytaj także