Orban: Węgry zawetują sankcje wobec rosyjskiej energii jądrowej

Orban: Węgry zawetują sankcje wobec rosyjskiej energii jądrowej

Dodano: 13
Viktor Orban, premier Węgier
Viktor Orban, premier Węgier Źródło: Wikimedia Commons
Węgry zawetują wszelkie sankcje Unii Europejskiej wobec Rosji dotyczące energii jądrowej – powiedział w piątek premier Viktor Orban.

Ukraina wezwała 27 krajów UE do objęcia sankcjami Rosatomu, rosyjskiej państwowej firmy zajmującej się energią jądrową. Ale Węgry, które mają zbudowaną przez Rosję elektrownię jądrową, którą planują rozbudować wraz z Rosatomem, zablokowały to.

Cytowany prze agencję Reutera Orban powiedział w wywiadzie radiowym, że sankcje wobec energii jądrowej "należy oczywiście zawetować". – Nie pozwolimy na realizację planu objęcia sankcjami energetyki jądrowej. To nie wchodzi w rachubę – oświadczył.

Węgry i atom z Rosji

Węgierska elektrownia jądrowa Paks ma cztery małe rosyjskie reaktory WWER 440 o łącznej mocy około 2000 megawatów, które zaczęły działać w latach 1982-1987. Paliwo jądrowe zakład otrzymuje z Rosji.

W ramach umowy podpisanej w 2014 r. z Rosją Węgry zamierzają rozbudować elektrownię Paks o dwa rosyjskie reaktory WWER o mocy 1,2 gigawata każdy.

Projekt Paks 2 wyceniany na 10-12 mld euro Rosja ma sfinansować w 80 proc., a budowa bloków ma się zakończyć najpóźniej w 2026 r.

Orban: Sankcje wyrządziły więcej szkód Europie niż Rosji

Orban – uważany za jednego z najbliższych sojuszników rosyjskiego prezydenta Władimira Putina w UE – twierdzi, że sankcje są nieskuteczne w naciskaniu na Kreml, by zakończył wojnę z Ukrainą i wyrządziły więcej szkód europejskim gospodarkom niż Moskwie.

– Gdyby to zależało od nas, nie byłoby polityki sankcji – powiedział w grudniu węgierski premier, dodając, że nie poprze żadnych dodatkowych pakietów sankcji przeciwko Rosji w przyszłości, ale zarazem nie będzie stał na drodze do ich uchwalenia przez innych przywódców UE.

– Nie jest w naszym interesie trwałe podzielenie gospodarki europejskiej i rosyjskiej na dwie części, dlatego staramy się ratować to, co można uratować z naszej współpracy gospodarczej z Rosjanami – tłumaczył Orban.

Wojna na Ukrainie? Węgrom to nie przeszkadza

Budapeszt nie zrezygnował ze współpracy z Rosatomem mimo tego, że 24 lutego Rosja napadła na Ukrainę, a Unia Europejska nałożyła sankcje na rosyjskie spółki państwowe. Nie wprowadzono jednak embarga na technologie w zakresie energetyki atomowej, Węgrzy nie byli więc zmuszeni do zerwania współpracy z Rosjanami, choć na taki krok zdecydowała się np. Finlandia.

Na początku kwietnia ub.r. Fidesz wygrał wybory parlamentarne, a Orban rozpoczął swoją czwartą kadencję z rzędu (piątą w historii). W trakcie kampanii wyborczej Orban obiecywał, że jeśli zwycięży, Węgry nie zostaną wciągnięte do wojny rosyjsko-ukraińskiej i nie będą płacić za jej skutki.

Czytaj też:
Węgry chcą, aby UE zniosła sankcje wobec oligarchów bliskich Putinowi

Źródło: Reuters / Euronews
Czytaj także