"Musi myśleć o swojej przyszłości". Kolejny polityk opozycji "ostrzega" prezydenta

"Musi myśleć o swojej przyszłości". Kolejny polityk opozycji "ostrzega" prezydenta

Dodano: 28
Europosłanka Róża Thun
Europosłanka Róża Thun Źródło: PAP / Piotr Polak
Europoseł Róża Thun ostrzega prezydenta Andrzeja Dudę przed podpisaniem ustawy powołującej komisję ds. zbadania rosyjskich wpływów w Polsce.

Powołanie sejmowej komisji ds. zbadania rosyjskich wpływów w Polsce budzi w ostatnich dniach ogromne kontrowersje, a to za sprawą m.in. piątkowego głosowania w Sejmie. Przypomnijmy, że posłowie odrzucili wtedy senackie weto do projektu, tym samym sprawiając, że kontrowersyjny pomysł dzieli od wejścia w życie tylko podpis prezydenta Dudy.

Politycy opozycji zarzucają komisji, że jest niekonstytucyjna i w istocie ma zostać powołana w celu wyeliminowania Donalda Tuska z życia publicznego tuż przed jesiennymi wyborami. Z obozu przeciwników rządu w stronę prezydenta Dudy płyną polityczne groźby.

Polityczne groźby

W niedzielę współprzewodniczący Lewicy Włodzimierz Czarzasty zapowiedział postawienie Andrzeja Dudy przed Trybunałem Stanu, jeśli prezydent zdecyduje się podpisać ustawę powołującą komisję. W podobnym tonie, choć nieco mniej groźnie, swoje ostrzeżenie sformułowała w poniedziałek europoseł Róża Thun.

– Prezydent musi też myśleć troszkę o swojej przyszłości. Ta jego przyszłość, jeżeli on by zatwierdził taką komisję, jest kompletnie przekreślona. To jeszcze jest młody człowiek i na pewno chce jeszcze coś w życiu zrobić – powiedziała Thun w TVN24.

Polityk przekonywała, że komisja w ogóle nie powinna powstać.

– To jest coś tak ohydnego i znowu niszczącego demokrację i nasz wizerunek na scenie międzynarodowej […] Myślę, że opozycja w tym temacie jest zjednoczona, tzn. wszyscy głosowali przeciw. Wiadomo, że to jest podły krok w podłym kierunku i nie wolno go robić – powiedziała.

Marsz Tuska

Thun odniosła się także do zamieszania wokół organizowanego przez Platformę Obywatelska marszu 4 czerwca przeciwko rządowi. Pozostałe ugrupowania opozycyjne zarzuciły PO, że nie zaprosiły ich na wydarzenie. Tusk argumentował, że ma być to wydarzenie apolityczne, co ma warunkować, że każdy obywatel, również politycy pozostałych partii opozycyjnych, są na niego zaproszeni.

– Nie trzeba było wypraszać partii z tego marszu, bo powiedzenie jednak "partii politycznych nie zapraszamy” trochę było niepotrzebne. Myślę, że jeszcze są drzwi czy możliwość do tego, żeby bardzo wyraźnie powiedzieć: „wszyscy jesteśmy potrzebni”. Ten, który organizuje marsz, powinien to gdzieś powiedzieć – powiedziała.

Czytaj też:
Róża Thun: Pojadę świętować 4 czerwca do Warszawy na marsz
Czytaj też:
"Róża von Hun… von Thun… coś tam po niemiecku". Czarnek przeprasza

Źródło: TVN24
Czytaj także