Ukraina oburzona przeciekami z NATO. Jest reakcja USA

Ukraina oburzona przeciekami z NATO. Jest reakcja USA

Dodano: 
John Kirby, rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA
John Kirby, rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA Źródło: Wikimedia Commons
Nie ma żadnych rozmów o przyznaniu Ukrainie członkostwa w NATO w zamian za rezygnację z części terytoriów na rzecz Rosji – zapewnia John Kirby.

Były prezydent Rosji, a obecnie zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew odwołując się do narracji historycznych, poddał swobodnej interpretacji płynące z NATO przecieki na temat warunków dołączenia Ukrainy do struktur NATO.

Miedwiediew napisał, że Ukraina, by dołączyć do NATO, musiałaby oddać Kijów. Z jego wpisu wynika, że takie rozwiązanie proponuje Sojusz Północnoatlantycki.

Kirby dementuje

Rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego John Kirby jednoznacznie zaprzeczył jednak interpretacji jakiej dokonał Miedwiediew.

– Nie trwają żadne rozmowy o ewentualnym przyznaniu Ukrainie członkostwa w NATO w przypadku rezygnacji z części jej terytoriów na rzecz Rosji – stwierdził.

Kirby odciął się też od słów szefa kancelarii NATO Stiana Jenssena, który mówił, że kwestia zrzeczenia się przez Ukrainę części terytorium była podnoszona w Sojuszu.

– Na wileńskim szczycie Sojusz poparł ideę, że drogę do członkostwa Ukrainy w NATO można rozwijać. Obecnie główny nacisk kładziony jest na pomoc Ukrainie w walce z rosyjską agresją i zwróceniu terytoriów należących do Ukrainy. Każdego dnia robią postępy i będziemy nadal ich wspierać – powiedział Kirby.

Słowa Jenssena wywołały oburzenie na Ukrainie. Rzecznik MSZ Oleg Nikołenko uznał taki obrót spraw za niedopuszczalny.

Miedwiediew: Pomysł ciekawy

Według byłego prezydenta Rosji NATO już teraz chce, by Ukraina zrezygnowała ze "spornych terytoriów" celem przystąpienia do Sojuszu.

"Pomysł jest ciekawy. Problem w tym, że wszystkie rzekomo ich terytoria, są bardzo kontrowersyjne. Żeby dołączyć do Sojuszu, władze z Kijowa będą musiały zrezygnować nawet z Kijowa, stolicy dawnej Rusi" – pisze Miedwiediew w Telegramie.

"Cóż, będą musieli (Ukraińcy - red.) przenieść stolicę do Lwowa" – dodał. "O ile oczywiście pszeki zgodzą się pozostawić Lemberg miłośników słoniny z kokainą" – podsumował. "Pszeki" jest czasami stosowane w Rosji jako obraźliwe określenie wobec Polaków. Lemberg oznacza zaś nazwę Lwowa w języku niemieckim.

Czytaj też:
Szef kancelarii NATO wycofuje się ze swoich słów o Ukrainie
Czytaj też:
Cios dla Ukrainy. Indie ogłosiły decyzję ws. szczytu G20


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Interia.pl
Czytaj także