Pasjonaci żywej historii

Pasjonaci żywej historii

Dodano: 
Rekonstrukcja bitwy pod Komarowem z 1920 roku w 100. rocznicę bitwy
Rekonstrukcja bitwy pod Komarowem z 1920 roku w 100. rocznicę bitwy Źródło:Wikimedia Commons / Kancelaria Sejmu / Andrzej Hrechorowicz, CC BY-SA 2.0
Wojciech Simon | Odtwarzają bitwę pod Grunwaldem, Bitwę Warszawską i wiele innych. Polscy rekonstruktorzy wydarzania odgrywają z taką pasją i dbałością o detale, że ich pokazy przyciągają dziesiątki tysięcy widzów.

Barwne stroje z epoki, zbroje, historyczne pojazdy, a nawet sprzęt pancerny, najprawdziwsze odgłosy bitwy oraz setki, a czasem wręcz tysiące zakochanych w historii uczestników inscenizacji pomagają widzom w „podróży w przeszłość”. Niezwykłe zaangażowanie wojów/rycerzy/żołnierzy połączone z elementami gry aktorskiej, pirotechniki oraz nowoczesnych multimediów sprawiają, że inscenizacje najważniejszych wydarzeń z historii Polski zmieniają się w zapierające dech w piersiach widowiska i na długo pozostają w pamięci widzów.

Jak czytamy w raporcie z badań „Grupy rekonstrukcji historycznych – działania oddolne na rzecz krzewienia kultury narodowej”, tradycja rekonstrukcyjna w Polsce sięga XVIII w. „Ruch odtwórstwa historycznego jest jednym z największych ruchów społecznych powstałych w Polsce po 1989 roku i stanowi potężny filar w uświadamianiu rodaków o ich historii i promowaniu poczucia narodowej tożsamości” – zauważają autorzy dokumentu.

Rzeczywiście, w ciągu ostatnich trzech dekad tego typu grupy zyskiwały na popularności w tak szybkim tempie, że zdołały stać się już jedną z wizytówek współczesnej Polski. Członkowie grup rekonstrukcyjnych – nie tylko historycy, lecz także lekarze, dziennikarze, wojskowi, mechanicy samochodowi, harcerze czy młodzi fani fantasy oraz gier RPG – wcielają się w żołnierzy z różnych epok i z wielką pieczołowitością przeszukują archiwa, aby móc jak najbardziej wiarygodnie odtworzyć szczegóły faktycznego przebiegu zdarzeń, jednocześnie przywracając zbiorową pamięć o polskich bohaterach. Dzięki rekonstruktorom zainteresowanie inscenizacjami historycznymi stało się tak duże, że trudno dziś wyobrazić sobie bez nich rocznicowe obchody najważniejszych wydarzeń. Część widzów w wakacje podróżuje zaś po całym kraju, aby na żywo oglądać najlepsze inscenizacje scen batalistycznych i zaszczepić w ten sposób w dzieciach historycznego bakcyla.

Artykuł został opublikowany w 36/2023 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także