Ardanowski: Jedzenie mięsa to wolny wybór. Kto dostarcza żywność, ten zarabia

Ardanowski: Jedzenie mięsa to wolny wybór. Kto dostarcza żywność, ten zarabia

Dodano: 
Jan Krzysztof Ardanowski
Jan Krzysztof Ardanowski Źródło:YouTube / Kanał Zero
Były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski wziął udział w debacie na Kanale Zero. Podkreślał, że wybory żywnościowe nie mogą być narzucane z góry.

W Kanale Zero zorganizowano debatę poświęconą trwającemu protestowi rolników. Obok postulatów protestujących, omówiono inne wątki związane z wyzwaniami stojącymi przed polską wsią. To m.in. kwestia żywności oraz globalnych trendów dot. rezygnowania z mięsa.

– Miernikiem nowoczesności bądź zacofania jest to, co człowiek je – stwierdził Ardanowski, poseł PiS, doradca prezydenta RP. – Albo jak traktuje zwierzęta – stwierdził Krzysztof Stanowski, który prowadził rozmowę.

– Co do traktowania zwierząt, proszę mi wierzyć, rolnicy są ludźmi, którzy najlepiej traktują zwierzęta, bo również mają z tego tytułu korzyść. Rolnicy są kustoszami przyrody. Oskarżanie rolników, że nie dbają o zwierzęta, mówienie, że są ludźmi bez serca, jest absolutnie nadużyciem. Oczywiście, jeżeli są przypadki patologiczne trzeba je tępić. Natomiast dbanie o zwierzęta jest czym innym niż nadawanie im cech ludzkich i twierdzenie, że są równe ludziom. Z taką ideologią głęboko się nie godzę – podkreślił były minister rolnictwa.

Zarobią Niemcy?

Dalej Ardanowski nawiązał do "piątki dla zwierząt", którą kilka lat temu forsował PiS (ostatecznie nie weszła w życie). – Człowiek ma prawo korzystać ze zwierząt, zabijać je. Ma prawo również w różny sposób wykorzystywać ich ciało, ich skóry. Za tymi ideologicznymi argumentami stoją konkretne interesy. W Polsce tak się dziwnie złożyło, że w 2020 r. słynna "piątka dla zwierząt" miała zlikwidować bez żadnych odszkodowań hodowle zwierząt futerkowych. W tym samym czasie do Polski weszła wielka niemiecka firma zajmująca się utylizacją produktów pochodzenia zwierzęcego. Do tej pory norki są najbardziej ekologicznym sposobem utylizacji odpadów ubojowych, z drobi, ze świń. Zjadają, rosną. A zapotrzebowanie na skóry na całym świecie nie maleje w żaden sposób. To elementy odzieży, ale również element prestiżu. Nie będzie hodowli w Polsce, to będzie gdzie indziej – w dużo gorszych warunkach. Bo warunki w Polsce są jednymi z najlepszych w Europie czy na świecie – wskazał polityk.

– Ogromne ilości produktów pochodzenia zwierzęcego są utylizowane w sposób absolutnie ekologiczny przez norki. Jeżeli norek nie będzie, to będzie utylizacja w piecach, spalanie, ktoś na tym dobrze zarobi. To setki tysięcy ton rocznie – zaznaczył Jan Krzysztof Ardanowski.

Ardanowski: Nie chcę, żeby ktoś decydował za mnie

– Nie da się nie zauważyć, że jest trend na świecie taki, by odchodzić od produktów odzwierzęcych. Dostałem plecak ze skórek jabłek, a nie ze skóry zwierzęcia. To się dzieje na świecie i pytanie, czy Polska się do tego przygotowuje – zauważył Stanowski.

Polityk PiS odpadł, że innowacyjne produkty również pochodzące z rolnictwa są jak najbardziej potrzebne. – Nasze rolnictwo nie jest zacofane, ale należy szukać nowych produktów, szczególnie w inżynierii biotechnicznej. To, czy ktoś będzie jadł rośliny czy mięso, to jego wybór. Nie chcę, żeby ktoś za mnie decydował. Albo kształtował gusta społeczne (...). Niech dorośli ludzie decydują, jak chcą się odżywiać. Czy biorą pod uwagę opinie dietetyków czy mają swoje przekonania, to ich wolny wybór. Na tym też polega demokracja. To też element, kto będzie dostarczał żywność. Kto będzie dostarczał, ten będzie rządził – podkreśli doradca Andrzeja Dudy.

Czytaj też:
Twórca Kanału Zero posądzony o związki z bułgarską mafią. Już odpowiedział

Źródło: YT/Kanał Zero
Czytaj także