Olbrychski nie poszedł do kościoła ze święconką. "Żona wystawiła do ogrodu"

Olbrychski nie poszedł do kościoła ze święconką. "Żona wystawiła do ogrodu"

Dodano: 
Daniel Olbrychski
Daniel Olbrychski Źródło: PAP / Wojtek Jargiło
Aktor Daniel Olbrychski przyznał, że w tym roku po raz pierwszy nie udał się w Wielką Sobotę ze święconką do kościoła.

"Ja nigdy nie odchodziłem z Kościoła. Chociaż w tym roku po raz pierwszy nie poszliśmy do Kościoła ze święconką" – powiedział aktor w rozmowie z Onetem. Pytany, dlaczego tak się stało, odparł: "Żona powiedziała: jakoś tak, ten Kościół mnie zniechęcił w ostatnich latach i mimo, że ten ksiądz jest bardzo fajny, to na noc wystawię koszyczek do ogrodu, tam Pan Bóg jest też i on to bez pośredników nam poświęci. Smutno".

Jaki powinien być według Olbrychskiego Kościół katolicki? "Oderwany od polityki, od swoich własnych, partykularnych, bardzo często merkantylnych celów" – stwierdził.

"Metoda rosyjska"

Daniel Olbrychski ma pretensje do PiS, że "zbratał się" z księżmi, a przez to Kościół stracił w jego oczach. "Przyniosłem pomoce naukowe. I chętnie bym zacytował fragment rozmowy z prof. Janem Hartmanem, filozofem, bioetykiem. On powiedział tak: PiS nie był i nie jest zwykłą władzą. To zupełnie inna kategoria. To zainstalowana przez agenturę moskiewską organizacja kryminalna zarejestrowana jako partia polityczna. Zadałem to pytanie kiedyś Leszkowi Millerowi, czy się z tym zgadza. Odpowiedział: Nie wiem, Danielu, czy tak jest naprawdę, ale wszystko, co ta partia robiła, zanim doszła do władzy kłamstwem na temat zamachu smoleńskiego, podzieleniem społeczeństwa w stopniu, w jakim nie pamiętam, żeby umieli to zrobić zaborcy, Hitler i Stalin, na to wskazuje. Metodą rosyjską zawsze było dzielić Polaków. Putin gdyby pił, to by otwierał szampana" – stwierdził. Dodał: "I tu jest głęboka pretensja ludzi podobnie myślących do mnie. Pretensja do Kościoła, że w tę okropną pułapkę wprowadził tak znaczną część polskiego społeczeństwa. Cieszyć się z tego może tylko centrala moskiewska".

"Wydaje mi się, że pokutą Kościoła jest to, jak się społeczeństwo w dramatyczny sposób od Kościoła odwraca, na co Kościół w dużym stopniu zasłużył" – podsumował aktor.

Czytaj też:
Aborcja to za mało. Kotula: Potrzebna jeszcze legalna sterylizacja
Czytaj też:
"Destrukcyjna idea". Kard. Sarah ostrzega Kościół

Źródło: Onet.pl
Czytaj także