Głośna reforma do kosza. Zawisza: Tusk udaje, że o niczym nie wiedział

Głośna reforma do kosza. Zawisza: Tusk udaje, że o niczym nie wiedział

Dodano: 
Posłanka Razem Marcelina Zawisza na sali plenarnej Sejmu w Warszawie
Posłanka Razem Marcelina Zawisza na sali plenarnej Sejmu w Warszawie Źródło: PAP / Marcin Obara
Umowy śmieciowe nie zostaną oskładkowane. "Fajny ten rząd, taki antypracowniczy" - napisała Marcelina Zawisza z partii Razem.

Projekt, który został przyjęty na początku grudnia przez Stały Komitet Rady Ministrów, zakładał m.in. nadanie PIP możliwości przekształcania na mocy decyzji administracyjnej umów cywilnoprawnych w umowy o pracę.

Miała być to fundamentalna zmiana wobec obecnego systemu. Do tej pory ewentualne przekształcenie następowało jedynie po wyroku sądu. Na mocy reformy decyzja inspektora pracy wchodziłaby w życie natychmiastowo, a pracodawca dopiero później mógłby ją zakwestionować.

Marcelina Zawisza nie szczędzi rządowi krytyki w związku z wycofaniem się z reformy. "Miały być oskładkowane umowy śmieciowe, ale rząd Tuska zmienił to na wzmocnienie Państwowej Inspekcji Pracy i przyznanie inspektorom prawa do zmiany umowy "od ręki" gdy łamane jest prawo" – wskazała poseł we wpisie zamieszczonym na platformie X.

twitter

Premier Tusk: Sprawę uważam za zamkniętą

Według doniesień "Gazety Wyborczej", premier miał zapowiedzieć, że projekt jest nie do zaakceptowania, nakazał wycofać go z rządu i odesłać do resortu pracy, kierowanego przez minister Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk z Lewicy.

Szef rządu tymczasem przypomniał, że "w wersji skrajnej" przekształcanie umów cywilnoprawnych w umowy o pracę "odbywałoby się bez pytania o zgodę i akceptację zarówno pracodawcy, jak i pracobiorcy".

– Przesadna władza urzędników, którzy decydowaliby o tym, jak się kto zatrudnia, byłaby bardzo destrukcyjna dla bardzo wielu firm i mogłaby także oznaczać utratę pracy dla wielu ludzi. Tak wynika z mojej analizy. I dlatego w sposób bardzo twardy i z uzasadnionymi emocjami o tym mówiłem i tłumaczyłem paniom i panom ministrom, dlaczego widzę ryzyka z tym związane i podjąłem decyzję, żeby nie kontynuować pracy nad tego typu reformą. Sprawę uważam z mojego punktu widzenia za zamkniętą – stwierdził Tusk.

"Premier Tusk udaje że o niczym nie wiedział xD i właśnie poinformował, że ustawa realizujaca kamień milowy KPO nie bedzie procedowana. Śmieciówki zostają, PIP bez uprawnień. A pracownicy? Decyzją tego rządu będą teraz mogli być zmuszani do pracy na L4. Fajny ten rząd, taki antypracowniczy" – dodała polityk.

Czytaj też:
Ile zapłaciłeś przez rok za socjalne prezenty rządu? Podsumowano koszty


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także