Nowe stanowisko w rządzie? "Staram się przekonać pana premiera"

Nowe stanowisko w rządzie? "Staram się przekonać pana premiera"

Dodano: 
Posiedzenie Rady Ministrów
Posiedzenie Rady Ministrów Źródło: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
Staram się przekonać pana premiera Tuska, że jest potrzebna dodatkowa funkcja – przekazał poseł KO Michał Kołodziejczak.

Parlament Europejski podjął decyzję o skierowaniu umowy z Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Celem takiego działania jest sprawdzenie zgodności z unijnymi traktatami. Za wnioskiem o skierowaniu umowy handlowej z blokiem państw Ameryki Południowej do TSUE opowiedziało się 334 eurodeputowanych. Przeciwnych było 324, a 10 wstrzymało się od głosu.

– Protesty rolników ws. Mercosur nie mają większego sensu. Umowa ta będzie miała znikomy, a wręcz nie będzie miała żadnego wpływu na polskie rolnictwo. To czysty populizm – ocenił w audycji Radia Zet Michał Kołodziejczak. Zdaniem byłego wiceministra rolnictwa, protesty rolników powinny dotyczyć bieżącej, trudnej, sytuacji w rolnictwie, w tym handlu. – Supermarkety ciągle drenują nasz rynek – stwierdził założyciel AgroUnii.

Nowy pełnomocnik rządu?

– Na przełomie roku największe supermarkety opuściły ceny swoim dostawcom. Wezwali dostawców i powiedzieli: "macie kupować od rolników taniej, dlatego opuszczamy wam ceny", a jednocześnie na sklepowych półkach szereg produktów ma wyższe ceny. To jest przekręt – wskazał Kołodziejczak.

– Staram się od jakiegoś czasu przekonać pana premiera Donalda Tuska, że jest w Polsce potrzebna dodatkowa funkcja – człowiek, który będzie zajmował się tym, co dzieje się w handlu żywnością w Polsce – powiedział poseł Koalicji Obywatelskiej. – Kilka razy w ostatnim czasie rozmawialiśmy, spotkaliśmy się z panem premierem kilka razy – ujawnił. – Treść tych rozmów pozostawiam dla siebie. Przyjdzie czas, by światło dzienne ujrzał ich przebieg – stwierdził tajemniczo były wiceminister rolnictwa.

Kołodziejczak został zapytany, czy on sam chciałby zostać takim pełnomocnikiem. – Temat jest mi bliski od zawsze. Sam ponoszę z tego powodu straty. Jestem producentem kapusty. W naszym gospodarstwie produkujemy kilka tysięcy ton na rok. Na przełomie roku firmy, które dostarczają surówki padły ofiarą dominacji supermarketów – mówił.

Czytaj też:
"Przedwczesne odtrąbienie sukcesu". Złe wieści ws. umowy z Mercosur
Czytaj też:
Dosadne słowa posła. "Sprzedali polskie rolnictwo za brukselskie srebrniki"


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: Radio Zet
Czytaj także