"Wygrałem z aparatem represji Tuska i Żurka". Zwycięstwo Bąkiewicza w sądzie

"Wygrałem z aparatem represji Tuska i Żurka". Zwycięstwo Bąkiewicza w sądzie

Dodano: 
Robert Bąkiewicz
Robert Bąkiewicz Źródło: PAP / Piotr Nowak
Sąd Rejonowy w Gorzowie Wielkopolskim uchylił środki zapobiegawcze wobec Roberta Bąkiewicza. "Wygrałem dziś z aparatem represji rządu Tuska" – skomentował szef Ruchu Ochrony Granic.

18 sierpnia ubiegłego roku Robert Bąkiewicz usłyszał w prokuraturze w Gorzowie Wielkopolskim zarzut znieważenia dwóch funkcjonariuszy Straży Granicznej i dwóch funkcjonariuszek Żandarmerii Wojskowej. Sprawa ma związek z czerwcowym incydentem w Słubicach, przy granicy z Niemcami.

Wobec lidera Ruchu Obrony Granic zastosowano dozór policyjny, obowiązek informowania o opuszczaniu miejsca zamieszkania, a także zakaz zbliżania się do przejść granicznych na odległość 1 km. Bąkiewicz wraz z działaczami ROG-u pojawiał się na granicy polsko-niemieckiej w ramach tzw. patroli obywatelskich.

Sądu uchyla zakaz

W piątek Bąkiewicz poinformował, że gorzowski sąd uchylił wobec niego środki zapobiegawcze.

– Wygrałem dzisiaj z aparatem represji Tuska i Żurka. Sąd zdjął ze mnie środki zapobiegawcze (...) To pokazuje tyle, że metody przyjęte przez dzisiejszą władzę to metody eliminowania swoich przeciwników politycznych (...) Te represje oczywiście się nie skończyły. W mojej sprawie prowadzonych jest prawie trzydzieści różnych postępowań. Dzisiaj takie małe zwycięstwo – powiedział Bąkiewicz na nagraniu zamieszczonym w sieci.

twitter

To nie koniec spraw Bąkiewicza

W połowie listopada 2025 roku Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim poszerzyła katalog zarzutów wobec Roberta Bąkiewicza. Najnowsze dotyczą wpisów i wypowiedzi publikowanych na platformach X i YouTube. Według śledczych lider Ruchu Obrony Granic pomawiał w nich funkcjonariuszy publicznych oraz dziennikarzy, a także publikował treści wzbudzające wrogość wobec Niemców i migrantów.

Wpis z 3 lipca, w którym – zdaniem prokuratury – miał sugerować, że sędziowie, prokuratorzy i inni funkcjonariusze "sprzedają i zdradzają Polskę", a dziennikarze pełnią "służalczą rolę wobec niemieckich panów", został uznany za pomówienie mogące poniżyć te osoby w opinii publicznej. Drugi nowy zarzut obejmuje nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym i rasowym poprzez treści publikowane między 19 czerwca a 18 lipca.

Czytaj też:
Czarne chmury nad Bąkiewiczem. Jest ruch prokuratury
Czytaj też:
Bąkiewicz złamał zakaz? Pojawił się przy polsko-niemieckiej granicy


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: X
Czytaj także