Wizyta Nawrockiego na Węgrzech i spotkanie z premierem Viktorem Orbanem stała się w ostatnich dniach głównym tematem politycznym w Polsce. Politycy koalicji rządzącej krytykują prezydenta za rozmowy z, jak uważają, prorosyjskim politykiem. Pod adresem Nawrockiego padają zarzuty o "szkodzenie Polsce" czy nawet zdradę dyplomatyczną.
Wipler: Błąd Nawrockiego
Krytycznie o podróży Nawrockiego wypowiedział się również Przemysław Wipler z Konfederacji, określając ją jako "fundamentalny błąd". Poseł wskazał, że Viktor Orban jest w Polsce odbierany krytycznie czy wręcz negatywnie, także wśród osób z prawicowymi poglądami. Nie jest to jednak jedyny zarzut pod adresem głowy państwa.
– Po drugie, Polacy nie wchodzą głęboko w interesy węgierskie, nie zastanawiają się, dlaczego on robi to, co robi, ale wiedzą, że bardzo ostro gra swoim interesem narodowym, który jest w tych kwestiach fundamentalnie inny niż interes Polski. Granie z Putinem czy w zakresie budowy elektrowni atomowej na technologii rosyjskiej może być w interesie Węgier, kupowanie od niego ropy czy gazu w sytuacji, gdy Polska, Europa tego jeszcze nie ma po cenach preferencyjnych i może być w interesie Węgier, nie jest w interesie Polski, Europy – wskazał Wipler.
Rozmowy z Orbanem
Rozmowa w siedzibie węgierskiego rządu trwała ponad godzinę i odbyła się bez udziału mediów.
We wpisie opublikowanym w serwisie X prezydent podkreślił znaczenie spotkania oraz wielowiekowych relacji między Polską a Węgrami. "Dziękuję Prezydentowi @DrTamasSulyok i Premierowi @PM_ViktorOrban za owocne rozmowy! Łączą nas stulecia wspólnej historii i wspólni bohaterowie narodowi" – napisał. W dalszej części wpisu przypomniał o wzajemnym wsparciu obu narodów w 1920 i 1956 roku oraz zaznaczył krytyczne stanowisko wobec Rosji.
Czytaj też:
Wipler mocno o KO: Są niewolnikami grupy, której liderem jest GiertychCzytaj też:
Wipler: Albo UE bez systemu ETS albo Unii nie będzie wcale
