Kuriozalne oskarżenia pod adresem Polski. Padają konkretne zarzuty

Kuriozalne oskarżenia pod adresem Polski. Padają konkretne zarzuty

Dodano: 
Aleksandr Łukaszenka, prezydent Białorusi
Aleksandr Łukaszenka, prezydent Białorusi Źródło: PAP/EPA / GAVRIIL GRIGOROV / SPUTNIK / KREMLIN POOL / POOL
W rosyjskich i białoruskich mediach pojawiają się niepokojące oskarżenia wobec Polski.

Wypowiedzi propagandystów i władz w Mińsku wskazują Warszawę jako jedno z głównych zagrożeń dla bezpieczeństwa regionu.

"Polska jest obecnie głównym zagrożeniem dla bezpieczeństwa w regionie"

W rozmowie z rosyjskim portalem NEWS.ru ekspert wojskowy Aleksiej Leonkow stwierdził wprost: – To Polska jest obecnie głównym zagrożeniem dla bezpieczeństwa w regionie. Według niego Polska ma ingerować w sprawy wewnętrzne Białorusi. – To polskie służby specjalne zorganizowały protesty na Białorusi w 2020 roku i podjęły próbę obalenia Łukaszenki – powiedział. Dodał też, że "większość białoruskiej opozycji nadal przebywa w Polsce" i może działać "bez żadnych ograniczeń".

Leonkow oskarżył również Polskę o roszczenia terytorialne. – Polscy politycy wielokrotnie wyrażali roszczenia wobec zachodnich obwodów: grodzieńskiego i brzeskiego, które – jak twierdził – są uznawane przez Polaków za "ziemie rodowe". W jego wypowiedzi pojawił się też wątek militarny. – Polacy wielokrotnie mówili o zbliżającej się wojnie z Rosją – stwierdził. Według niego Warszawa miała również zabiegać u USA o rozmieszczenie broni jądrowej.

Łukaszenka: Nie może być mowy o czasie pokoju

Kilak dni temu prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka poinformował o wynikach kontroli sił zbrojnych, która – jak podaje państwowa agencja BiełTA – rozpoczęła się 16 stycznia i miała "zakrojony na szeroką skalę" charakter. Celem było uzyskanie obiektywnego obrazu rzeczywistego stanu wojsk oraz ocena działań wojskowych, a działania prowadzono w sposób "niespodziewany". Łukaszenka nadzorował je osobiście, omijając Ministerstwo Obrony i Sztab Generalny. – Są pewne niedociągnięcia, ale ogólnie armia jest gotowa do walki – powiedział po zakończeniu kontroli. Jednocześnie zaznaczył, że nie może być mowy o czasie pokoju. Przygotowujemy się do wojny.

W tej samej wypowiedzi pojawiła się jednak inna deklaracja. – Jesteśmy absolutnie przeciwni wojnie – podkreślił. Wypowiedzi z Moskwy i Mińska tworzą spójny przekaz, w którym Polska przedstawiana jest jako państwo destabilizujące region i przygotowujące się do konfliktu.

Czytaj też:
Białoruś zwalcza LGBT. Nowe przepisy
Czytaj też:
Trump dziękuje Łukaszence. "Z niecierpliwością czekam na spotkanie"

Źródło: Polsat News / DoRzeczy.pl
Czytaj także