Lider izraelskiej opozycji krytykuje zawieszenie broni w Libanie

Lider izraelskiej opozycji krytykuje zawieszenie broni w Libanie

Dodano: 
Jair Lapid
Jair Lapid Źródło: PAP/EPA / ABIR SULTAN
Jair Lapid krytykuje premiera Izraela Benjamina Netenjahu po wstrzymaniu agresja Izraela na Liban.

Izrael i Liban zawarły 10-dniowe zawieszenie broni. Prezydent USA Donald Trump ogłosił w czwartek, że odbył zakończone sukcesem rozmowy z prezydentem Libanu Josephem Aounem oraz premierem Izraela Benjamin Netanjahu. Teraz władze Izraela i Libanu pozostają w bezpośrednim kontakcie z wiceprezydentem USA J.D. Vancem i generałem Danem Cainem. Mają oni pomóc w wypracowaniu trwałego pokoju. Państwa te od ponad 70 lat formalnie znajdują się w stanie wojny. Hezbollah oznajmił zaakceptowanie rozejmu pod warunkiem, że Izrael przestanie bombardować Liban.

Izraelska stacja Channel 12 napisała, że Waszyngton nacisnął na Netanjahu, by zgodził się na tymczasowe, zawieszenie broni w walkach z Hezbollahem. Taki krok miałby ułatwić Amerykanom prowadzenie negocjacji z Iranem, który stawia zakończenie agresji na Liban jako warunek pokoju w wojnie z USA.

Lapid: Zrobimy to w następnym rządzie

Niezadowolenie z przerwania najazdu na Liban wyraził Jair Lapid, lider izraelskiej opozycji. Polityk skrytykował rządzącego Benjamina Netenjahu.

"Nie po raz pierwszy wszystkie obietnice tego rządu rozbijają się o rzeczywistość. Konflikt w Libanie może zakończyć się tylko w jeden sposób: poprzez trwałe wyeliminowanie zagrożenia dla północnych osad" – napisał w poście opublikowanym na X.

"W tym rządzie to się już nie wydarzy; zrobimy to w następnym rządzie" – zapowiedział.

Zawieszenie broni między Izraelem a Libanem

Rozmowy przedstawicieli Izraela i Libanu dotyczące zawieszenia broni odbyły się w Waszyngtonie we wtorek. Wart podkreślenia jest fakt, że było to pierwsze bezpośrednie spotkanie dyplomatów obu państw od kilkudziesięciu lat.

Dwaj wysocy rangą libańscy urzędnicy potwierdzili w środę amerykańskiej agencji prasowej Reuters, że rzeczywiście trwają intensywne działania na rzecz osiągnięcia rozejmu, a Stany Zjednoczone wywierają w tej sprawie presję na swojego izraelskiego sojusznika.

Do zawarcia rozejmu dążył rząd w Bejrucie, który nie sprawuje kontroli nad Hezbollahem i ponownie wezwał tę organizację do złożenia broni. Wspierane przez reżim irański ugrupowanie konsekwentnie odrzuca jednak możliwość rozbrojenia.

Czytaj też:
Kardynał: Liban ofiarą i zakładnikiem możnych tego świata

Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: Al Jazeera / X / Reuters / DoRzeczy.pl
Czytaj także