Odpowiedź na aborcyjną falę zbrodni
  • Jerzy KwaśniewskiAutor:Jerzy Kwaśniewski

Odpowiedź na aborcyjną falę zbrodni

Dodano: 
Prezydent Karol Nawrocki wziął udział w Narodowym Marszu Życia 2026
Prezydent Karol Nawrocki wziął udział w Narodowym Marszu Życia 2026 Źródło: Przemysław Keler / KPRP
Ulicami Warszawy co roku przechodzi Narodowy Marsz Życia, który dowodzi wielkiego zaangażowania Polaków w obronę życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Taka uliczna manifestacja ochrony życia jest niezbędna, by konstytucyjne gwarancje, w których obronie występujemy przed sądami i trybunałami miały wyraźne, masowe i społeczne poparcie.

Gdy rząd prześladuje szpitale, które nie chcą wykonywać nielegalnych aborcji, a Ministerstwo Edukacji planuje zachwalać aborcyjną kulturę w ramach „edukacji zdrowotnej” – z tysiącami Polaków wyszliśmy w niedzielę na ulice Warszawy w Narodowym Marszu Życia. Wcześniej (we współpracy z Archidiecezją Warszawską oraz wieloma środowiskami pro-life) zorganizowaliśmy pierwszy w stolicy, kilkudniowy „Czas dla Miłości”, czyli maraton wydarzeń dla życia i rodziny.

Po co to wszystko? Każdego dnia zabijane są niewinne dzieci. Sumienie porządnego człowieka nie pozwoli mu spocząć, póki ta zbrodnia się nie zakończy. Każde ocalone dziecko, każda odwiedziona od zbrodni rodzina to ogromny sukces i wielka radość. To też zwycięstwo dobra nad złem. I cieszymy się, że możemy stać w tej sprawie po stronie tak dzielnych ludzi służących życiu, oddanych dobru.

Instytut Ordo Iuris oraz Centrum Życia i Rodziny od lat współtworzą Narodowy Marsz Życia, który co roku dowodzi wielkiego zaangażowania Polaków w obronę życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Taka uliczna manifestacja ochrony życia jest niezbędna, by konstytucyjne gwarancje, w których obronie występujemy przed sądami i trybunałami miały wyraźne, masowe i społeczne poparcie.

Narodowy Marsz Życia poprzedziła akcja „Czas dla Miłości”

Manifestacje to za mało. Dlatego z naszej inicjatywy przez szereg dni trwał w Warszawie „Czas dla Miłości”, otwarty debatą w kawiarni Agere Contra pt. „Czy marsze w obronie życia są potrzebne?”.

W piątek w sali Multikina odbyła się emisja naszego nowego filmu „Jestem wolny. Jestem prolife”. Dokument, którego narratorem jest dr Bawer Aondo-Akaa, przedstawia amerykański i polski ruch pro-life, zwracając szczególną uwagę na doświadczenia, które mogą być naszą wzajemną inspiracją.

Z inicjatywy Centrum Życia i Rodziny zachęcaliśmy także do publicznej modlitwy przed lokalem aborcyjnej „przychodni” „Abotak”, o której skuteczne zamknięcie starają się prawnicy Ordo Iuris.

Nasze prawnicze zmagania doprowadziły niedawno do sądowego nakazu prowadzenia śledztwa w sprawie działalności „Abotaku”, pomimo zdecydowanie przychylnej aborterom postawie prokuratury.

Ważną przestrogą dla aborcjonistów było skazanie Justyny W. na karę 8 miesięcy ograniczenia wolności za pomocnictwo w nielegalnej aborcji. Niestety, chaos w sądownictwie doprowadził do tego, że po apelacji sprawa jest rozpoznawana na nowo – tylko dlatego, że pierwszy wyrok został wydany przez sędzię powołaną na swój urząd przez Andrzeja Dudę.

W całym kraju dziesiątki obrońców życia mogą liczyć na niezbędne wsparcie prawne adwokatów z Ordo Iuris, gdy tylko organy ścigania postawią im zarzuty związane z odważnym stawaniem w obronie życia. Nasi „podopieczni” to zazwyczaj młodzi ludzie, w pełni oddani obronie życia, zderzeni z bezwzględną reakcją prokuratorów. Ale są wśród nich także bohaterowie głośnych zajść, jak uczestnicy słynnej interwencji posłów Grzegorza Brauna i Romana Fritza w szpitalu w Oleśnicy, gdzie aborcyjnie zabito zastrzykiem w serce małego Felka.

Broniąc życia, bronimy też odważnych lekarzy, dzielne położne, a nawet wspieramy dyrektorów szpitali. Na stronie Instytutu opublikowaliśmy analizę wyjaśniającą, że pielęgniarki i położne – podobnie jak lekarze – mogą swobodnie korzystać z klauzuli sumienia i odmawiać udziału w prenatalnym mordowaniu dzieci. Przygotowaliśmy wzór pisma, z którego mogą skorzystać, powołując się na sprzeciw sumienia. Prawnicy naszego Instytutu są też gotowi, by udzielić bezpłatnej pomocy prawnej każdemu pracownikowi służby zdrowia, przymuszanemu do udziału w aborcji.

Przedstawiciele Rady Naukowej Ordo Iuris uczestniczyli w zorganizowanej na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim konferencji naukowej „Sprzeciw sumienia w ochronie zdrowia – 10 lat od wyroku TK w sprawie medycznej klauzuli sumienia”.

Jak co roku byliśmy obecni także w Sejmie podczas konferencji zorganizowanej z okazji Narodowego Dnia Życia, w ramach której przypomniano o wartości i pięknie macierzyństwa.

Przestrzegamy Polaków przed oddawaniem pola radykalnej lewicy. Opublikowaliśmy komentarz do ustawy forsowanej w hiszpańskim parlamencie, która ma umożliwić skazywanie na kary więzienia organizatorów publicznych modlitw w promieniu 200 metrów od klinik aborcyjnych.

Podobne przepisy obowiązują już między innymi w Wielkiej Brytanii, gdzie dochodziło przez to do orwellowskich aresztowań osób modlących się w myślach… Obecnie brytyjski parlament prowadzi prace nad ustawą legalizującą dowolną aborcję do… 9. miesiąca ciąży.

Obrona życia wymaga też poważnego zaangażowania na forum organizacji międzynarodowych. To tam narzuca się rządom krajowym prawa i standardy, które kończą się cierpieniem i śmiercią niewinnych dzieci. Do Komisji Europejskiej przygotowującej raport na temat praw osób niepełnosprawnych, dotarła nasza opinia prawna, w której wykazaliśmy, że jednym z największych zagrożeń jest dziś aborcja eugeniczna, która jest najbardziej jaskrawym przykładem śmiertelnej dyskryminacji ze względu na niepełnosprawność.

Musimy zatrzymać zbrodnię aborcji

WHO szacuje, że rocznie w aborcji zabijane są 73 miliony dzieci. To 200 tysięcy ofiar dziennie – 140 małych ciałek wyrzucanych na wysypiska, spuszczanych do kanalizacji, palonych w szpitalnych krematoriach… co minutę.

Tę zbrodnię musimy powstrzymać. W imię praw człowieka, w imię prawa naturalnego, w imię zwykłego człowieczeństwa.

Przyjdzie kiedyś czas otrzeźwienia na całym świecie, a aborcja – tak jak kiedyś niewolnictwo czy handel ludźmi – będą wspominane jako czarne karty historii. W Instytucie Ordo Iuris pracujemy nad tym, by ten czas otrzeźwienia i ostatecznego zwycięstwa „cywilizacji życia” przyszedł jak najszybciej.

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także