Mniejszości seksualne istniały zawsze, ale skrót „LGBT” to coś nowego. Pojawił się on w drugiej połowie XX w.
Chodziło o wymuszenie na społeczeństwach poszczególnych krajów – w imię osobliwie pojętej równości – akceptacji dla zachowań seksualnych uchodzących powszechnie za nienormalne
C o jakiś czas do polskiej debaty publicznej wraca mocno politycznie polaryzujący temat „praw” mniejszości seksualnych. Ostatnio stało się to w związku ze sporem o transkrypcje w Polsce zagranicznych aktów „małżeństw” jednopłciowych. Nie inaczej było w czerwcu roku 2020. Wtedy Polacy byli świadkami prezydenckiej kampanii wyborczej. Nie zabrakło w niej „tęczowej” kwestii. Świadczy o tym wydarzenie, do którego doszło na antenie TVN24. Warto je przypomnieć.
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
