W piątek minister obrony narodowej i minister finansów podpisali umowę o unijną pożyczkę SAFE. Decyzję chwalił premier Donald Tusk, choć sam nie złożył podpisu pod dokumentem.
Zajączkowska-Hernik: Wchodzimy w gigantyczny dług
Ruch rządu krytykuje Pałac Prezydencki oraz politycy opozycji. Wpis w tej sprawie zamieściła m.in. europoseł Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik. Polityk stwierdziła, że Donald Tusk "wmanewrował" w sprawę Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz Andrzeja Domańskiego. Sam zaś program SAFE określiła jako "jeden z największych skandali w historii naszego państwa".
"W dniu, gdy polski rząd bierze na Polskę zobowiązanie 180 miliardów euro na niemal pół wieku, minister Domański przyznaje, że «będziemy znali procent w momencie, kiedy Komisja Europejska będzie faktycznie na rynku zaciągała pożyczkę». Czyli biorą tę pożyczkę w imieniu całego Narodu całkowicie w ciemno!" – napisała.
Europoseł przywołała także wypowiedź pełnomocnik rządu ds. SAFE minister Sobkowiak-Czarneckiej, która stwierdziła, że Polska musi wydać pieniądze do końca tego miesiąca. Z kolei oprocentowanie zaciągniętej pożyczki będzie znane dopiero przy każdej kolejnej transzy środków, które dotrą do naszego kraju. Zdaniem Zajączkowskiej-Hernik, takie warunki są skandaliczne.
"To nic innego jak deal rządu Tuska to z ich berlińsko-brukselskimi panami, którzy w zamian za wsparcie dla niemieckiego przemysłu zrobią co mogą, by utrzymywać ich władzę w Polsce" – napisała.
Polityk Konfederacji stwierdziła, że politycy obecnej ekipy rządowej powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności "za delikt konstytucyjny i działanie na szkodę Polski". Dodała, że "z tą bandą szkodników nie ma co dyskutować – ich trzeba odsunąć od władzy".
Czytaj też:
Zajączkowska-Hernik grzmi ws. SAFE. "Polska rzuciła się jak szczerbaty na suchary"Czytaj też:
"Mendy". Zajączkowska-Hernik o PSL: Czy można bardziej wejść w cztery litery von der Leyen?
