Korwin-Mikke: Ktoś wykopie skarb? Niech to będzie jego

Korwin-Mikke: Ktoś wykopie skarb? Niech to będzie jego

Dodano: 
Korwin-Mikke: O dziełach sztuki - moje rozważania
W Polsce panuje dziwny obyczaj, że jeżeli ktoś wykopie jakiś skarb, to należy on do państwa. Tak nie powinno być. Dzięki temu znika bardzo wiele cennych rzeczy, bo ludzie boją się zgłosić, że coś wykopali, zabierają to, wywożą za granicę i tam to sprzedają – mówi Janusz Korwin-Mikke.

Jest taki jeden problem, a właściwie dwa problemy, co do których właściwie nie wiem, jak sobie wytłumaczyć, że to w ogóle jest problem. Normalnie nie byłby to problem. Otóż chodzi o zderzenie tych dwóch problemów przy eksporcie dzieł sztuki.

Każde państwo twierdzi, że chce, aby inne państwa zapoznały się z jego sztuką. Organizuje jakieś wystawy, dużym kosztem wysyła ludzi za granicę z tymi wystawami, pokazuje swoje dzieła sztuki tu i tam, i stale narzeka, że inni nie chcą oglądać ich dzieł sztuki. Ja to mogę zrozumieć.

Jednocześnie państwa — na ogół te same państwa — jeżeli dostąpiło je to szczęście, że ich dzieło sztuki znalazło się w obcym muzeum, podnoszą wrzask, żeby im je oddać. Szczególnie Egipt w tym celuje, ale nie tylko. Jakieś państwa-miasta Kano czy coś tam, które istniały sześć wieków temu, robiły figurki z gliny.

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także