Sfinks współczesny

Sfinks współczesny

Dodano: 
Kar z filmu "Orły republiki"
Kar z filmu "Orły republiki" Źródło: YouTube / IGN Movie Trailers
Do trzech razy sztuka. Po „Morderstwie w hotelu Hilton” i „Chłopcu z niebios” Tarik Saleh znów portretuje brzydszą, polityczną twarz Egiptu.

Premii za odwagę nie będzie, ponieważ robi to w bezpiecznej odległości od kraju swoich przodków. Adresatem owej trylogii jest Europa, która – zdaniem szwedzkiego filmowca – Orientu się boi, gdyż mało o nim wie. Kłopot w tym, że sam przykrawa rzeczywistość kraju piramid do zachodnich wyobrażeń. Przyjemnie jest myśleć, że Kairczycy są tacy sami jak my i tylko presja państwa/religii sprawia, iż na co dzień muszą się maskować. Czytają Zadie Smith, słuchają Pink Floyd, buszują w Internecie.

Recenzja została opublikowana w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Autor: Wiesław Chełminiak
Czytaj także