Podczas posiedzenia izraelskiego rządu Netanjahu kategorycznie stwierdził, że armia nie wycofa się ze Strefy Gazy, dopóki Hamas "nie zostanie całkowicie rozbrojony". Premier odrzucił tym samym 15-punktowy plan pokojowy opracowany przez administrację Donalda Trumpa.
Netanjahu powiedział również, że nigdy nie zgodzi się na utworzenie państwa palestyńskiego w Strefie Gazy ani na Zachodnim Brzegu Jordanu.
Plan Trumpa
31 lipca prezydent Donald Trump ogłosił, że Rada Pokoju osiągnęła porozumienie w sprawie rozbrojenia Hamasu i innych ugrupowań działających w Strefie Gazy. Zgodnie z zapowiedzią proces ma przebiegać etapami, a po jego zakończeniu izraelskie wojska mają opuścić enklawę. – Rada Pokoju osiągnęła historyczne porozumienie w sprawie całkowitego rozbrojenia Hamasu i wszystkich innych uzbrojonych grup w Strefie Gazy. To monumentalny krok w kierunku trwałego pokoju i bezpieczeństwa – napisał Trump w serwisie Truth Social.
Według Donalda Trumpa porozumienie ma otworzyć drogę do utworzenia nowej administracji palestyńskiej, współpracującej z Radą Pokoju. – To ważny krok w kierunku tego, aby Strefą Gazy rządził nowy rząd palestyński. Jednocześnie Izrael będzie miał bezpieczeństwo, na jakie zasługuje, a Gaza nie będzie już wykorzystywana jako baza do ataków terrorystycznych – podkreślił prezydent USA.
Trump zapowiedział, że po rozbrojeniu Hamasu izraelskie wojska wycofają się ze Strefy Gazy, a odpowiedzialność za bezpieczeństwo przejmą międzynarodowe siły stabilizacyjne i nowa palestyńska policja. – Po rozbrojeniu siły izraelskie wycofają się, a międzynarodowe siły stabilizacyjne będą współpracować z nową palestyńską policją – napisał. Amerykański prezydent dodał, że porozumienie jest częścią realizacji 20-punktowego "Planu Trumpa".
Czytaj też:
Tyle dzieci zginęło w Strefie Gazy. Porażający bilans Czytaj też:
Kryzys humanitarny w Strefie Gazy "przekroczył granice katastrofy"
