W rozmowie w Kanale Zero były marszałek Sejmu w zaskakująco osobisty sposób mówił o prezydencie Karolu Nawrockim. Jak przyznał, to właśnie od niego dostał wsparcie w czasie politycznego kryzysu, gdy – jak sam ujął – „opłacało się go kopać”. – Muszę powiedzieć uczciwie, że wtedy pomagał mi, bo nie chcę powiedzieć "pomógł", bo rozwiązał mi problem. Ale tak po koleżeńsku bardzo wspierający i autentycznie jestem mu za to wdzięczny był prezydent Nawrocki – powiedział Hołownia.
"To się długo pamięta"
Były lider Polski 2050 podkreślił, że wsparcie ze strony Nawrockiego nie było wyłącznie formalne ani polityczne. – Naprawdę widziałem, że się autentycznie, nie tylko dlatego, że to jego dotyczyło, bo go zaprzysiągłem, ale że on autentycznie po ludzku był przejęty. To jest bardzo konkretny człowiek i też ja mu to zapamiętam – mówił.
Hołownia zaznaczył, że najwięcej o relacjach między ludźmi mówi właśnie kryzys. – Jak jest dobrze, to różnie ludzie przychodzą, jedni mają usługi, drudzy chcą przysług. Ale jak jest źle, kto był przy tobie wtedy, kiedy się wszyscy odwracali i kiedy opłacało się ciebie kopać, to się bardzo długo pamięta – dodał.
Nawrocki wspierał go w walce o ONZ
Słowa Hołowni odnoszą się do wydarzeń z jesieni 2025 roku. To wtedy jego pozycja polityczna gwałtownie osłabła. Wkrótce po wyborach prezydenckich przestał pełnić funkcję marszałka Sejmu, a w przestrzeni publicznej coraz częściej pojawiały się spekulacje o jego politycznym końcu.
W tym samym czasie Hołownia ogłosił, że złożył aplikację na stanowisko Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców. Jak tłumaczył, działalność humanitarna była mu bliższa niż polityka. – Temat wsparcia humanitarnego znam lepiej niż politykę, bo zajmowałem się nim dwa razy dłużej, rozwijając moje fundacje na całym świecie – mówił.
Jak informowano jesienią 2025 roku, prezydent wspierał jego kandydaturę do ONZ i miał rozmawiać na ten temat z sekretarzem generalnym António Guterresem. Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz deklarował wtedy: – Jeżeli pan marszałek będzie potrzebował mojej pomocy, chętnie jej udzielę. To normalne, że wspieramy kandydatury rodaków.
Czytaj też:
Hołownia broni orderu Zełenskiego. "Ukraińcy zachowali się głupio, ale..."Czytaj też:
Hołownia: Obecnie nie mamy wolnych mediów publicznych
