Podczas czwartkowych obrad Sejmu, po jednym z głosowań, poseł Koalicji Obywatelskiej Katarzyna Piekarska wdała się w dyskusję z politykami Prawa i Sprawiedliwości, m.in. z rzecznikiem tej partii Rafałem Bochenkiem. Nagle parlamentarzystka zasłabła. Na pomoc pospieszyła m.in. Katarzyna Sójka z PiS, która jest lekarzem. Z pomocą innych posłów i funkcjonariuszy Straży Marszałkowskiej Piekarska opuściła salę plenarną.
Poseł KO przed kilkoma laty dowiedziała się, że choruje na nowotwór piersi. Kiedy wydawało się, że pokonała chorobę, w ubiegłym roku przyszły kolejne dramatyczne informacje i konieczna okazała się operacja usunięcia piersi (mastektomia). To jednak nie zakończyło walki parlamentarzystki o powrót do zdrowia. – Mam niestety nawrót choroby nowotworowej, ale na szczęście badanie PET wykluczyło przerzuty. Bałam się bardzo, że mogłam mieć przerzuty – mówiła polityk na początku lutego tego roku. Z kolei w kwietniu poinformowała, że lekarze wykryli u niej guz na tarczycy.
Piekarska: Każdy ma jakiś swój taki próg
W piątek Piekarska pojawiła się w Sejmie. – Powiem pół żartem, pół serio, że działania PiS-u podniosły mi ciśnienie. Myślę, że każdy ma jakiś swój taki próg, poza który jak się wychodzi, to po prostu nie daje rady – powiedziała dziennikarzom.
Deputowani PiS pokazywali grafikę przedstawiającą listę polityków, którzy – ich zdaniem – mieli korzystać z "saloniku VIP" i specjalnej ścieżki przyjęć w Szpitalu Południowym w Warszawie. Na tej liście znalazło się również nazwisko Katarzyny Piekarskiej.
Poseł PO podkreśla, że oskarżenia te są nieprawdziwe. – Tak naprawdę poszłam [do parlamentarzystów PiS – przy. red.] po to, żeby powiedzieć, że jeżeli ta informacja nie zostanie zdjęta, to po prostu skieruję pozew – relacjonowała. – Nigdy w życiu nie byłam w tym szpitalu. Jestem w procedurze leczenia takiej samej jak inne pacjentki – zaznaczyła.
Piekarska poinformowała, że rzecznik PiS Rafał Bochenek przeprosił ją w wiadomości prywatnej, za co podziękowała. – Jeżeli ktoś ma odwagę robić takie rzeczy publicznie, to powinien również w ten sam sposób, czyli publicznie, przeprosić – skwitowała.
