OGLĄDANIE NA ŻĄDANIE "Jestem żałosny” – mówi król wyglądający wyjątkowo żałośnie.
Tak, wiemy, wiemy. „Na koniec wszyscy zostaniemy potworami” – mówi rycerz w depresji. „Tylko jeśli porzucimy swoje zasady” – odpowiada szlachetny rycerz. Takie właśnie, kiepsko napisane i do bólu banalne dialogi sprawiają, że „Ród Smoka” jest tylko bladym cieniem „Gry o tron”. Niby wszystko się zgadza: są smoki, intrygi, walka o koronę, ale jak ma wzruszać, skoro nie wzrusza.
Recenzja została opublikowana w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
