POCZYTANKI Nie byłoby bez tej serii ani „Wiedźmina”, ani „Gry o tron”, ani niezliczonych scenariuszy RPG, setek, jeśli nie tysięcy opowiadań i powieści.
Fritz Leiber, znany w Polsce przede wszystkim jako autor prozy SF, jest także jednym z ojców założycieli współczesnej fantasy. To on miał nawet ukuć pojęcie „magia i miecz” dla określenia takich opowieści, ale przecież korzenie miał w horrorze, jako jeden z autorów z kręgu H.P. Lovecrafta (z którym się przyjaźnił i obficie korespondował).
Cykl o Lankhmarze poznaliśmy w roku 1993, gdy nakładem Alfy ukazał się tom „Miecze i ciemne siły”. To jeden z kanonicznych tomów w dziejach fantasy, wprowadzający na scenę najbardziej znanych i lubianych bohaterów Leibera. Fafhrd to barbarzyńca z północy, Szary Myszołap to młody czarodziej, ale również niezrównany złodziej.
Recenzja została opublikowana w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
