Przesłuchanie Kacprzyka. Prokurator tłumaczy, dlaczego jeszcze do niego nie doszło

Przesłuchanie Kacprzyka. Prokurator tłumaczy, dlaczego jeszcze do niego nie doszło

Dodano: 
Dawid Kacprzyk
Dawid Kacprzyk Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Choć od ujawnienia afery w Szpitalu Południowym minęło już kilka tygodni jej główny bohater Dawid Kacprzyk nie został jeszcze przesłuchany. Śledczy ujawnili, dlaczego tak się stało.

Na pytanie o to, kiedy Dawid Kacprzyk zostanie przesłuchany odpowiedział Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba. Jak wskazał, śledczy nie postawili jeszcze młodemu lekarzowi żadnych pytań, ponieważ nie chcą, aby dowiedział się on, jakimi materiałami dysponuje prokuratura.

– Na tym etapie śledztwa teoretycznie byłoby to pierwsze przesłuchanie, ale nie ostatnie. Ilość wątków sprawia, że musielibyśmy wyznaczyć kilka terminów na przesłuchanie. Świadek i jego obrońca wiedzieliby już, jaką wiedzą procesową dysponujemy – powiedział.

Skiba wskazał, że na tym etapie śledztwa nie zgromadzono jeszcze żadnych materiałów, które pozwoliłby postawić zarzuty komukolwiek, także Kacprzykowi. Przypomnijmy, że prokuratura prowadzi równolegle dwa śledztwa: w sprawie oszustwa na ponad pół miliona złotych oraz nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.

Afera w Szpitalu Południowym

Kanał Zero poinformował, że oddział ratunkowy w Szpitalu Południowym w Warszawie miał w przyspieszonym trybie przyjmować polityków Koalicji Obywatelskiej. Z ustaleń serwisu wynika, że działacze partii mieli być przyjmowani bez kolejki, natomiast kompleksowych badań dokonywano zaraz po dokonaniu rejestracji przez przedstawicieli rządzącego ugrupowania.

Kwestia "saloniku" jest pokłosiem afery Dawida Kacprzyka. Radny, przez lata związany z KO, stracił pracę w szpitalu po tym, jak nagłośniono jego ogromne zarobki jako lekarza bez specjalizacji. Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała z kolei o wszczęciu postępowania sprawdzającego ws. medyka. Stołeczna prokuratura prowadzi również śledztwo w sprawie fałszowania dokumentacji w prosektorium Szpitala Południowego. Chodzi m.in. o podrobione podpisy oraz zaginioną pieczątkę, którą potwierdzano dane na kartach zgonów. Postępowanie dotyczy okresu od 22 sierpnia do 9 września 2025 r.

Czytaj też:
Kacprzyk chciał przejąć SOR w kolejnym szpitalu. Dziennikarze ujawniają
Czytaj też:
Szpital Bródnowski zakończył kontrolę grafików Kacprzyka. Wykazano "niespójności"

Źródło: polsatnews.pl
Czytaj także