Dziesięć państw europejskich, w tym Ukraina, ogłosiło utworzenie nowej koalicji. Na liście nie ma Polski, a z medialnych doniesień wynika, że jest to efekt zabiegów Ukrainy.
W rozmowie z Wirtualną Polską Mychajło Podolak został zapytany, czy prawdą jest, że Kijów blokował Polskę i skąd taka decyzja. Odpowiedź doradcy Zełenskiego była jednak zaskakująca, gdyż zupełnie nie dotyczyła pytania.
– Rozumiemy wszystkie dyskusje – historyczne i humanitarne – które toczą się dziś w polskim społeczeństwie. Rozumiemy też, że częściowo są one elementem wewnętrznej debaty politycznej w Polsce. Natomiast jeśli chodzi o współpracę między naszymi państwami, uważamy Polskę za bezwarunkowego partnera strategicznego – stwierdził Podolak.
Kijów blokował Polskę? Podolak ucieka przed pytaniem
Dziennikarz WP nie krył konsternacji i wskazał, że nie rozumie, co ta wypowiedź ma oznaczać, gdyż nie jest odpowiedzią na jego pytanie.
– Jesteśmy zainteresowani tym, by w ramach sojuszu Ukrainy i Polski rozwijać wzajemny handel, wspólną gospodarkę i wspólnie zarabiać w różnych sektorach – przede wszystkim w przemyśle obronnym. Dlatego Polska jest dla nas ważnym partnerem we wszystkich projektach – powtórzył w odpowiedzi Podolak.
Następnie ukraiński dyplomata stwierdził, że Polska jest ważnym partnerem inwestycyjnym, z którym warto tworzyć wspólne przedsiębiorstwa. – Jesteśmy sąsiadami i możemy razem zbudować bardzo silny sektor zbrojeniowy. Ukraina aktywnie współpracuje z polskimi partnerami na wielu płaszczyznach, a nasze relacje z rządem premiera Donalda Tuska są konstruktywne – stwierdził.
Dziennikarz WP nie kontynuował tego tematu. W dalszej części rozmowy Podolak stwierdził, że oba kraje są w stanie przejść przez obecne trudności "z godnością".
Czytaj też:
Putin stawia warunek. Rosja gotowa wrócić do negocjacji z Ukrainą Czytaj też:
Głośna dymisja na Ukrainie. Odwołany przerywa milczenie
