Głośna dymisja na Ukrainie. Odwołany przerywa milczenie

Głośna dymisja na Ukrainie. Odwołany przerywa milczenie

Dodano: 
Gen. Ołeksandr Syrski (z prawej), były naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy
Gen. Ołeksandr Syrski (z prawej), były naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy Źródło: Wikimedia Commons
Ołeksandr Syrski, były dowódca naczelny Sił Zbrojnych Ukrainy, zabrał głos po swojej głośnej dymisji.

Ołeksander Syrski zamieścił post na Facebooku, w którym poinformował, że przekazuje siły będące obecnie w ofensywie nowemu dowódcy naczelnemu Mychajło Drapatemu.

"A co najważniejsze, w takim stanie oddaję pole bitwy. Pod moim dowództwem w tym roku wyzwolone zostało 700 kilometrów kwadratowych naszej ziemi. Siły zbrojne, które dwa lata temu toczyły trudną kampanię obronną, teraz przechodzą do ofensywy" – napisał.

Syrski zabrał głos po dymisji

Podkreślił, że przekazuje następcy siły zbrojne, "które nie tylko utrzymują linię frontu, ale są w ofensywie, z inicjatywą, strukturą i ludźmi, którzy wiedzą, jak uderzyć na wroga". "Mam szczerą nadzieję, że ta ofensywa będzie kontynuowana. Wszystko, co do tego potrzebne, jest już gotowe" – dodał.

Syrski wymienił także szereg operacji przeprowadzonych w czasie swojej kadencji, w tym w obwodzie kurskim.

"Nadszedł rok, który zmienił bieg tej wojny. Razem powstrzymaliśmy ofensywę wroga w obwodzie charkowskim. Udaremniliśmy planowaną ofensywę w obwodzie sumskim. Przeprowadziliśmy operację kurską, przenosząc działania bojowe na terytorium wroga po raz pierwszy w tej wojnie" – stwierdził.

Dodał, że chce, żeby to zostało jasno wybrzmiało – "naszym celem nigdy nie było zajęcie cudzej ziemi". "Naszym celem było udaremnienie planowanej ofensywy wroga na Sumy i Charków, odciągnięcie jego najzdolniejszych sił i zwiększenie liczby jeńców dostępnych do wymiany, abyśmy mogli sprowadzić naszych ludzi z niewoli do domu. Wszystkie te cele zostały osiągnięte" – ocenił.

Syrski zwrócił uwagę, że "wyzwalając terytorium Ukrainy, przeprowadziliśmy udaną operację Dobropila oraz ofensywę na froncie Ołeksandriwskim".

"Nadal powstrzymujemy ofensywę wroga na głównych frontach, prowadząc jednocześnie działania ofensywne na wybranych odcinkach linii rażenia.Są pewne operacje, które przeprowadziliśmy przez te lata, o których nadal nie mam prawa mówić. Historia opowie ich historię" – napisał.

Fala protestów na Ukrainie. Zełenski ugiął się pod presją?

18 lipca prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że rozmawiał z byłym ministrem obrony Fiodorowem i Syrskim. Obiecał, że "decyzje dotyczące armii zostaną wypracowane".

W poniedziałek Syrski przeprosił Fiodorowa w opublikowanym felietonie. Podkreślił, iż nie zdawał sobie sprawy, że doszło między nimi do konfliktu.

Po sześciu dniach protestów Wołodymyr Zełenski ogłosił decyzję o odwołaniu Syrskiego ze stanowiska naczelnego dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy i mianowaniu na jego miejsce Mychajła Drapatego.

Prezydent Ukrainy poinformował również, że zaproponował Fiodorowowi "godne stanowisko kierownicze". Według Ukraińskiej Prawdy, jednym z zaproponowanych przez Wołodymyra Zełenskiego stanowisk było stanowisko wicepremiera ds. technologii. Były minister obrony Ukrainy odmówił.

Czytaj też:
Jego dymisja wywołała falę protestów. Teraz odmówił Zełenskiemu
Czytaj też:
Syrski bije się w piersi. "Mychajło, przepraszam"

Opracowała: Lidia Lemaniak
Źródło: DoRzeczy.pl / pravda.com.ua
Czytaj także