Kto zyska na rozłamie PiS? Prof. Dudek: Będzie wielkim integratorem prawicy

Kto zyska na rozłamie PiS? Prof. Dudek: Będzie wielkim integratorem prawicy

Dodano: 
Prezydent RP Karol Nawrocki
Prezydent RP Karol Nawrocki Źródło: PAP / Marcin Obara
Rozłam w Prawie i Sprawiedliwości może całkowicie zmienić układ sił na prawicy, ale nie musi oznaczać jej porażki w wyborach parlamentarnych w 2027 r.

Tak uważa prof. Antoni Dudek. W wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" politolog przekonuje, że kluczową rolę w odbudowie obozu prawicy może odegrać prezydent Karol Nawrocki. Jednocześnie ostrzega polityków PiS przed walką o fotel premiera.

Rozłam w PiS

W piątek Jarosław Kaczyński poinformował, że około 30–40 parlamentarzystów związanych z Mateuszem Morawieckim utraci członkostwo w PiS po odmowie podpisania deklaracji o nieuczestniczeniu w politycznych stowarzyszeniach. – Około trzydziestu kilku posłów naszej formacji zrezygnowało z członkostwa – powiedział prezes PiS. Dodał, że działalność stowarzyszenia Rozwój Plus stała się czynnikiem prowadzącym do podziału partii i dlatego – jak stwierdził – "jest w jakimś sensie po wszystkim".

Dudek: Nawrocki będzie beneficjentem

Zdaniem prof. Antoniego Dudka jednym z największych wygranych obecnego kryzysu może okazać się Karol Nawrocki. – Na pewno będzie jednym z beneficjentów tego, co się stało w PiS. Jako ten, który chce być wielkim patronem zintegrowanej prawicy. Z im większej ilości skłóconych ze sobą części, ta zjednoczona w przyszłości przez niego prawica będzie się składać, tym większy będzie jego triumf – powiedział w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Politolog uważa, że rozdrobnienie prawicy nie musi być dla niej problemem. Nawet jeśli część wyborców PiS przejdzie do Konfederacji lub innych ugrupowań, jego zdaniem, Nawrocki może w przyszłości odegrać rolę ich zjednoczyciela. – Jeżeli będziemy mieli cztery, pięć partii prawicowych, z których najsilniejsza osiągnie w sondażach 15–16 proc., to będzie zadanie dla Nawrockiego, jako wielkiego integratora, zjednoczyciela i patrona tego wszystkiego – ocenił.

"Schować ambicje premierowskie"

Profesor uważa, że obecnie politycy PiS nie powinni rywalizować o miano przyszłego szefa rządu. – Powiem bardzo brutalnie: każdy polityk PiS, który ma ambicje premierowskie, powinien teraz je głęboko schować i czekać na wynik wyborów w 2027 roku. Wypychanie się w roli kandydata PiS-u na premiera – moim zdaniem – wróży drogę Czarnka – stwierdził.

Dudek argumentował, że dziś nie ma żadnej pewności, iż PiS pozostanie największą partią po prawej stronie sceny politycznej. Zwrócił też uwagę, że liderzy innych ugrupowań prawicowych mogą nie zaakceptować kandydata na premiera wskazanego przez Jarosława Kaczyńskiego.

Premier "człowiekiem Nawrockiego"?

W ocenie politologa po wyborach znaczenie może zyskać także sam prezydent. – Nawet jeśli to będzie rząd mniejszościowy, dla niego kluczową kwestią jest to, żeby premierem był jego człowiek, bo wtedy będzie miał naprawdę dużą władzę – powiedział Dudek.

Jak dodał, bardziej prawdopodobny od wyraźnego zwycięstwa jednej ze stron jest scenariusz rządu mniejszościowego – prawicowego lub centrolewicowego – ponieważ scena polityczna staje się coraz bardziej rozdrobniona.

Czytaj też:
Rozłam w PiS. "Maleją szanse prawicy na odzyskanie władzy"
Czytaj też:
Są pierwsze dane dot. rozpadu PiS. Fatalne wieści dla Kaczyńskiego

Źródło: Gazeta Wyborcza
Czytaj także