Likwidować Polską Grupę Zbrojeniową?

Likwidować Polską Grupę Zbrojeniową?

Dodano: 
Premier Donald Tusk przemawia na terenie WZL w Dęblinie
Premier Donald Tusk przemawia na terenie WZL w Dęblinie Źródło: PAP / Wojtek Jargiło
Arkadiusz Siwko Nic nie stoi na przeszkodzie, by wokół największych spółek należących do Polskiej Grupy Zbrojeniowej powstała sieć producentów, dostawców, serwisantów, infrastruktury transportowej i logistycznej składająca się z wielu niezależnych podmiotów z kapitałem prywatnym i mieszanym w celu utworzenia potencjału zwiększenia produkcji i rozproszenia produkcji najważniejszych komponentów zbrojeniowych

W przestrzeni publicznej pojawiają się ostatnio głosy postulujące likwidację państwowej Polskiej Grupy Zbrojeniowej. W tle tych głosów wybrzmiewa troska o rozwój polskiego sektora przemysłu obronnego i pytania o efektywność zarządzania państwową częścią tego przemysłu. Czy jednak postulaty te, ograniczone do samej likwidacji, nie mają znamiona wylewania dziecka z kąpielą czy może bardziej dosadniej leczenia pacjenta za pomocą jego uśmiercenia?

Przyjrzyjmy się, jak jest zorganizowany system przemysłu zbrojeniowego w wiodących krajach europejskich NATO i walczącej Ukrainy, zanim będziemy wyciągać pochopne wnioski.

ZAGRANICZNE WZORCE

Zacznijmy od Skandynawii, regionu realnie zagrożonego, podobnie jak Polska, agresywną postawą Rosji.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także