Co ważniejsze: sondaże czy interes państwa?
  • Ryszard CzarneckiAutor:Ryszard Czarnecki

Co ważniejsze: sondaże czy interes państwa?

Dodano: 
Posłowie na sali plenarnej Sejmu w Warszawie
Posłowie na sali plenarnej Sejmu w Warszawie Źródło: PAP / Marcin Obara
Polityka to gra w skuteczność. Wygrywa ten, kto jest bardziej skuteczny. Oczywiście to gra permanentna, bo wygrana w jednych wyborach nie gwarantuje wiktorii w kolejnych.

Jednakże polityka nie może być tylko grą. Gra, skuteczna gra, musi czemuś służyć. Musi być "po coś". Skuteczność również nie może być celem samym w sobie. Jak pisał niegdyś Juliusz Mieroszewski, dziś już mocno zapomniany myśliciel, autor analiz geopolitycznych, związany z paryską "Kulturą": "Polityka, żeby była skuteczna, musi najpierw być moralnie słuszna". Nie chodzi wszak z mojej strony o bezproduktywne moralizatorstwo. Chodzi o to, że owa gra musi służyć wyższym celom. Wygrać wybory – tak, ale nie dla zdobycia władzy, dla samego jej zdobycia czy też jej utrzymania (co zresztą jest z oczywistych względów trudniejsze). Wygrać, aby zrealizować ważne dla państwa projekty – tak, o to chodzi.

To nie teoretyzowanie. To wstęp do konkretów. Prawica chce wygrać wybory – to norma w polityce. Chce odsunąć fatalny dla Polski rząd – choćby dlatego warto ją wspierać. Czy zatem słuszne jest, aby dla owego koniecznego zwycięstwa posługiwać się kartą skrajnego populizmu, np. w sprawach polityki imigracyjnej? Czy ta gra jest warta takiej świeczki? Czy wyborcza skóra warta jest kampanijnej wyprawki? Czy jutro – czyli po wyborach – powiemy wyborcom: "Żartowaliśmy"? Albo: "Wiecie, chcieliśmy wygrać wybory, zrewanżować się i dlatego taką mieliśmy «narrację»"? I z góry zakładamy, że nie wprowadzimy pewnych naszych rozwiązań, jak już będziemy u rządowego steru...

A co zrobić, jeśli wyborcze postulaty zgłaszane tuż przed wyborami są sprzeczne z naszym interesem państwowym? Jeśli wręcz służyć będą interesom innych krajów? Znowu konkret: gospodarczych i militarnych. I znowu: to nie gra sztabowa, to precyzyjne odniesienie się do określonych postulatów. I co w takiej sytuacji, gdy należy wybrać między punktami w sondażach a interesem narodowym? Tak, to nie jest dyskusja akademicka. To się dzieje...

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także