Rafał Leśkiewicz, rzecznik prasowy prezydenta Karola Nawrockiego, został w poniedziałek zapytany w TOK FM, czy powinna zmienić się kandydatura na ambasadora RP w Kijowie.
– Zachęcam do uważnego prześledzenia życiorysu pana Łukasiewicza i tego, co robił w przeszłości. A dodatkowo zachęcam do wsłuchania się w wystąpienie pana Łukasiewicza podczas obchodów rocznicy zbrodni wołyńskiej – odpowiedział Rafał Leśkiewicz.
Kłótnia szefa MSZ z rzecznikiem Nawrockiego
Rzecznikowi prezydenta odpowiedział na platformie X wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski.
"Nie, panie min. Leśkiewicz. Tak, jak prezydent nie ma prawa odmawiać zaprzysiężenia sędziów wybranych przez Sejm, tak nie ma prawa wybrzydzać wobec kandydatów zaaprobowanych przez sejmową Komisję ds. Zagranicznych. Nie jesteście ani biurem kadr MSZ, ani dworem Króla-Słońce" – napisał.
Na wpis Radosława Sikorskiego zareagował Rafał Leśkiewicz. "Tak, panie ministrze Sikorski, rozumiem frustrację. Po ludzku – współczuję" – napisał.
Rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego dodał, że "najpierw proszę jednak porozmawiać ze swoim kierownikiem". "Przecież to premier Tusk nie pozwolił panu porozumieć się z prezydentem RP" – stwierdził.
Spór między MSZ a Pałacem Prezydenckim o nominacje ambasadorskie
W ubiegłym tygodniu Radosław Sikorski informował, że na biurku prezydenta jest 46 kandydatur na polskich ambasadorów. Stwierdził, że w zdecydowanej większości to zawodowi dyplomaci. Szef MSZ ocenił, że prezydent Karol Nawrocki "wynajduje preteksty", by nie podpisywać nominacji ambasadorskich.
Od 2024 roku trwa dotyczący nominacji ambasadorskich spór na linii MSZ-prezydent. W marcu 2024 roku minister Radosław Sikorski zdecydował, że ponad 50 ambasadorów zakończy misję, a kilkanaście kandydatur – zgłoszonych do akceptacji przez poprzednie kierownictwo resortu – zostanie wycofanych. Ówczesny prezydent Andrzej Duda podkreślał, że "nie da się żadnego ambasadora polskiego powołać ani odwołać bez podpisu prezydenta".
Czytaj też:
"Nie jesteście dworem Króla-Słońce". Sikorski reaguje na słowa rzecznika Nawrockiego Czytaj też:
Przydacz uderza w Sikorskiego. "Nie jest pan królem, którego prawo nie dotyczy"
