Ponad połowa podpisów zakwestionowana. Banaś żąda ponownej weryfikacji

Ponad połowa podpisów zakwestionowana. Banaś żąda ponownej weryfikacji

Dodano: 
Marian Banaś w Kanale Zero
Marian Banaś w Kanale Zero Źródło: YouTube / Kanał Zero
Marian Banaś reaguje na decyzję Miejskiej Komisji Wyborczej, która odmówiła rejestracji jego kandydatury na prezydenta Krakowa.

Komisja zakwestionowała 3096 spośród 5648 złożonych podpisów poparcia. Banaś zapowiada odwołanie i domaga się ponownej weryfikacji podpisów.

Banaś: Budzi to nasze poważne wątpliwości

Banaś odniósł się do decyzji komisji we wpisie opublikowanym na X. Zakwestionował przede wszystkim liczbę odrzuconych podpisów. – Tak ogromna liczba zakwestionowanych podpisów budzi nasze poważne wątpliwości. Za każdym z nich stoi konkretny mieszkaniec Krakowa, który świadomie udzielił mi swojego poparcia – napisał w mediach społecznościowych.

– Nie możemy pozwolić, aby głos tysięcy krakowian został pominięty bez pełnego i przejrzystego wyjaśnienia – dodał Banaś. Skala odrzuconych podpisów jest duża. Komisja zakwestionowała 3096 z 5648 przedstawionych, a więc blisko 55 proc. wszystkich podpisów złożonych przez komitet.

Banaś zapowiedział skorzystanie z dostępnych środków prawnych i próbę podważenia decyzji Miejskiej Komisji Wyborczej. – Skorzystamy ze wszystkich przysługujących nam środków prawnych i odwołamy się od tej decyzji – zapowiedział. Jego komitet chce również, aby zakwestionowane podpisy zostały ponownie sprawdzone.

5648 podpisów. Ważnych zostało 2552

Komitet Banasia zebrał 5648 podpisów, czyli o 2648 więcej niż wymagane minimum. Po ich sprawdzeniu liczba podpisów uznanych za prawidłowe spadła jednak poniżej wymaganego progu. Zakwestionowano 3096 podpisów, a 2552 przeszły weryfikację. W rezultacie do wymaganych 3 tys. zabrakło 448 podpisów. Banaś w swoim oświadczeniu domaga się wyjaśnienia sposobu przeprowadzenia weryfikacji. – Szanujemy instytucje państwa, ale mamy prawo oczekiwać od nich całkowitej transparentności. Krakowianie zasługują na pewność, że każdy podpis został oceniony rzetelnie, a każdy głos potraktowany z należnym szacunkiem – napisał.

Były prezes Najwyższej Izby Kontroli deklaruje, że decyzja komisji nie kończy jego starań o rejestrację kandydatury.

Czytaj też:
Sensacja przed wyborami w Krakowie. Dwóch kandydatów poza stawką
Czytaj też:
Mentzen reaguje na kompromitację w Krakowie. "Nie mogę nie wyciągnąć konsekwencji"

Źródło: X
Czytaj także