Awantura wokół protestu poseł Kurowskiej w AWS. Oskarża Cudaka o kłamstwo

Awantura wokół protestu poseł Kurowskiej w AWS. Oskarża Cudaka o kłamstwo

Dodano: 
Poseł PiS Maria Kurowska
Poseł PiS Maria Kurowska Źródło: PAP / Paweł Supernak
Poseł PiS Maria Kurowska kontynuuje protest w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości w Warszawie. Parlamentarzystka twierdzi, że od kilku dni nie je, a obecnie pije jedynie wodę z kranu.

W najnowszym nagraniu zarzuciła Sławomirowi Cudakowi, któremu Ministerstwo Sprawiedliwości powierzyło obowiązki rektora-komendanta AWS, że przekazuje mediom nieprawdziwe informacje na temat warunków jej pobytu na uczelni.

"6 dzień protestu w AWS. Pan Cudak kłamie w mediach, że mam wodę, herbatę, kawę i jedzenie. Kto i kiedy mi je przyniósł? Nie wpuszczacie posłów na uczelnię. Mam tylko wodę z kranu. Herbatę i wodę ma służba więzienna, która mnie obserwuje. Osoba która kłamie nie może być rektorem!" – napisała Kurowska na platformie X.

Kurowska odpowiada na słowa Cudaka

Do wpisu posłanka dołączyła nagranie, w którym przytoczyła wypowiedzi Sławomira Cudaka dla TVP Info. Dotyczyły one m.in. tego, czy Kurowska ma zapewnione jedzenie i napoje podczas protestu. – M a jedzenie, ma jedzenie dostarczane, również przy swoim stanowisku, nazwijmy to tak, ma czajnik, w którym może zagotować wodę, kawę – mówi Cudak w przytoczonym przez Kurowską fragmencie.

Posłanka pokazała następnie miejsce, w którym przebywa, i zaprzeczyła jego słowom. – Panie Sławomirze, cóż to pan opowiada? To moje stanowisko, jak pan określił, pracy. Nie ma tu ani czajnika, ani herbaty, ani kawy. Jest butelka z wodą kranówką – powiedziała.

Kurowska pokazała też stanowisko funkcjonariuszy Służby Więziennej. – Jest tu jeszcze jedno stanowisko pracy funkcjonariuszy straży więziennej, którzy pełnią tutaj swoją służbę. Każdej minuty i każdej sekundy są ze mną. I to tutaj jest woda, zgrzewka, jak widać nierozpoczęta. Tutaj jest herbatka – relacjonowała. – Niech pan powie, kto i kiedy przyniósł mi to jedzonko. A ponadto, czy pan może widział albo ktoś, że jem? – zwróciła się do Cudaka.

"Pani poseł pije wodę z butelek"

W przytoczonej rozmowie dla TVP Info Cudak odniósł się także do zarzutów pojawiających się w związku z sytuacją Kurowskiej. – Na pewno nie torturuję, a wręcz czasami przychodzę do pani poseł, żeby sprawdzić, czy czegoś jej nie brakuje. Porozmawiamy sobie chwileczkę. Nawet czasem troszeczkę się polubiliśmy – mówił.

– Panie Sławomirze, rzeczywiście pan przychodził tutaj, ale po to, aby negocjować ze mną, zachęcać, prosić, abym pozwoliła panu otworzyć te drzwi do gabinetu rektorskiego, aby pan mógł tam wejść. Kranówkę piję autentycznie i naprawdę – powiedziała. – To wszystko widzą służby więzienne, które tu, jak powiedziałam, są każdą sekundę ze mną i widzą każdy mój ruch – dodała.

Kurowska: Jedzenia nie mam

Już dzień wcześniej Kurowska informowała, że nie ma jedzenia i skończył się jej zapas wody. Jak tłumaczyła, zgodziła się przyjmować żywność i napoje tylko od innych parlamentarzystów, którzy – według jej relacji – nie są wpuszczani do budynku.

Jednocześnie Sławomir Cudak skierował do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego wniosek o „pilną interwencję w sprawie działań poseł Marii Kurowskiej”. Cudak wskazał, że Kurowska od 9 września uniemożliwia mu dostęp do gabinetu rektora-komendanta, co jego zdaniem zakłóca normalne funkcjonowanie uczelni. Ocenił również, że jej działania mogą naruszać przepisy ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora oraz Zasady Etyki Poselskiej.

Czytaj też:
Najpierw AWS, potem TK? Sopiński alarmuje: Testują granice łamania prawa
Czytaj też:
Jest zawiadomienie do prokuratury w sprawie Cudaka. Będą kolejne

Źródło: X
Czytaj także