"Katastrofa w duecie" – fabuła naciągana, humor cienki. Marcin Dorociński jest jednak znakomity i stawia kolejny ważny krok w międzynarodowej karierze
Jesienią 2015 r. nagrywałem wywiad z goszczącym w Polsce autorem thrillerów i kryminałów Deonem Meyerem. Akurat ukazała się po polsku jego powieść „Martwi za życia”, którą przenoszono na ekran jako serial „Cape Town”. Jedną z ról grał Marcin Dorociński. „Marcin wypadł znakomicie, po przyjeździe do Polski dowiedziałem się, że to jeden z waszych najlepszych aktorów. Wcale się nie dziwię, jest fantastyczny”. Tylko te krótkie zdania trafiły do wersji drukowanej („Do Rzeczy” nr 45/2015), ale pamiętam, że pochylony nad stolikiem kawiarnianym Deon mówił o Dorocińskim dłużej, nie kryjąc fascynacji.
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
